27 czerwca na Biskupiej Górce odbyło się – w ramach Gdańskich Dni Sąsiedzkich – wydarzenie zainicjowane przez dzieci, które od końca maja rysują kredą na przybudówce do kamienicy Biskupia 21 i zapraszają innych do wspólnego tworzenia (więcej o akcji „WEJDŹ do góry i narysuj coś ♡” tutaj).
Fundacja Niezłe Chwasty wraz z trójmiejskimi artystami – Urban Sketchers Gdańsk i Palladinskim – dołączyła do tej wspaniałej inicjatywy dzieci i wzięła udział w akcji wspólnego rysowania na Biskupiej Górce. Poniżej efekty twórczej zabawy dzieci i dorosłych. Nasza wspólna, stworzona wczoraj sztuka ulotna lada dzień (po pierwszym deszczu) zniknie niczym buddyjska mandala i zrobi miejsce na kolejne prace i kolejne, i kolejne, jak to dzieje się w tym miejscu już od miesiąca.















































Tym razem rysowaliśmy jednak wspólnie w większym gronie i nie tylko kredą, ale też różnymi innymi technikami. Grupa Urban Sketchers Gdańsk przyniosła bowiem szkicowniki i różne materiały do rysowania, a Fundacja Niezłe Chwasty – kolorowanki z mandalami i tzw. tęczowe zdrapywanki (w których rysuje się rysikiem odsłaniającym spod czarnej warstwy tło w kolorach tęczy):








Podczas wydarzenia było bardzo gorąco, ale na miejscu była dostępna woda i przygotowany przeze mnie (Fundacja Niezłe Chwasty jeszcze go nie produkuje) kompot z jabłek i dzikiego rabarbaru (młodych pędów rdestowca japońskiego z Biskupiej Górki). To najprostsza metoda kulinarnej „utylizacji” tej inwazyjnej rośliny, a konkretnie młodych, bardzo szybko odrastających pędów nadziemnych. Nie trzeba ich obierać (jak do dżemu), wystarczy umyć, wrzucić do wody (najlepiej w towarzystwie jabłek, które bardzo pasują do rdestowca) i chwilę pogotować. W razie potrzeby dosłodzić (młode pędy rdestowca są kwaskowe, przypominają w smaku rabarbar i bywają określane mianem „dzikiego rabarbaru”). Liście też są jadalne, przypominają w smaku szczaw i można je przyrządzać jak szczaw czy szpinak.

Kompot smakował wszystkim (zarówno dzieciom, jak i dorosłym) i zniknął tak szybko, że nie zdążyliśmy go sfotografować. Udało się udokumentować tylko resztkę na dnie słoja z kranikiem oraz Palladinskiego, który nalewa sobie ostatnią porcję do biodegradowalnego kubka z kukurydzy:


Tak, z kukurydzy! Fundacja zaopatrzyła się w ekologiczne kubki, które wyglądają jak ze zwykłego plastiku, ale zostały zrobione w całości z… kukurydzy (!), więc po użyciu należy wyrzucić je do śmieci bio.
Mam nadzieję, że w przyszłości powstaną też kubki z rdestowca i będzie można pić w nich rożne napoje z tej i innych roślin inwazyjnych, a tym samym działać na rzecz ochrony przyrody nie tylko poprzez ograniczanie zużycia plastiku, ale też – zwalczanie inwazyjnych gatunków obcych i wykorzystywanie ich w (wielu!) dobrych celach.
Bo kompot to przecież nie jedyne, co można zrobić z rdestowca.

Po wczorajszym wydarzeniu zostało sporo kredy, bo uczestnicy przynieśli jej bardzo dużo, a w pakiecie startowym Gdańskich Dni Sąsiedzkich (obok plakatów, girland, naklejek, magnesów i innych gadżetów) też znajdowała się kreda.

Przez dłuższy czas będzie więc czym rysować w ramach wspaniałej, zainicjowanej przez dzieci i realizowanej wraz z nimi, pięknie rozwijającej się akcji, która być może zapisze się w historii sztuki ulotnej niczym kredowy street-art francuskiego artysty Philippe’a Baudelocque’a (który tworzy swoje prace, używając białej kredy).
„WEJDŹ do góry i narysuj coś ♡”
Oczywiście kredą, nie sprayem!
Pamiętaj tylko, że to inicjatywa dzieci i dziel się twórczością, której odbiorcami mogą być również bardzo młode osoby.


Zdjęcia: Anna Golus, Izabela Janicka, Dorota Kowalewska, Palladinski, Jagoda Mielewczyk
Założona przeze mnie Fundacja Niezłe Chwasty nie jest organizatorem tego wydarzenia. Dołączyliśmy do inicjatywy dzieci, ale wydarzenie zostało zorganizowane w ramach Gdańskich Dni Sąsiedzkich przez nieformalną grupę dzieci i dorosłych. Jesteśmy świadomi obowiązków spoczywających na organizatorach działalności skierowanej do dzieci i z myślą o kontynuacji i rozwoju twórczych działań z młodymi ludźmi na Biskupiej Górce pracujemy nad Standardami Ochrony Małoletnich.