Tytuł jest nieco przewrotny, bo nie piszą, a pisali w 1939 roku, nie w Chinach a w Hongkongu, który był wtedy kolonią brytyjską, i nie o nas, a o niemieckich działaniach na szczycie Biskupiej Góry.
Wyszukując na stronie amerykańskiej biblioteki cyfrowej Internet Archive materiałów związanych z hasłem Bischofsberg, znalazłam angielskojęzyczną gazetę: „Hongkong Daily Press No. 25229, Hongkong, Monday, July 10, 1939”, a na pierwszej stronie „dramatyczną” relację korespondenta Reuters`a z Gdańska.
Tłumaczenie artykułu:
DZIAŁA PRZECIWLOTNICZE I KOSZARY NA BOISKACH W GDAŃSKU!
___________________________________________________________________
Korespondent Reutera ujawnia działalność nazistowską.
___________________________________________________________________
Setki uzbrojonych żołnierzy na szczycie Biskupiej Góry
GDAŃSK, 9 lipca, Reuter – korespondent agencji Reuter`a odwiedził zamkniętą strefę na Biskupiej Górze, wzgórzu górującym nad Gdańskiem, aby zweryfikować informację zamieszczoną w lokalnej prasie nazistowskiej, jakoby budowano tam boiska dla dzieci i młodzieży.
Gdy korespondent wspinał się na zbocze, kręta wstęga drogi była często przesłonięta przez chmurę kurzu wzbijanego przez konwój wschodniopruskich ciężarówek wojskowych zmierzających na szczyt.
Drogi prowadzące na ostatni szczyt strzeżone są przez wysokich, młodych członków Heimwehr`y, a sam szczyt otoczony jest potrójną barierą z drutu kolczastego.
Przez szczeliny w naprędce wzniesionych barykadach z gałęzi drzew korespondent dostrzegł rozstawione na pozycjach działa przeciwlotnicze.
Konfiskata aparatu
Dwóch strażników zabrało aparat fotograficzny korespondenta i zaprowadziło go do wartowni, gdzie grupa robotników pod nadzorem uzbrojonej straży dokonywała ostatnich prac wykończeniowych krytych czerwoną dachówką koszar.
Na otwartej przestrzeni korespondent naliczył ponad pięćdziesiąt nowych ciężarówek wojskowych oznaczonych tablicami rejestracyjnymi z Prus Wschodnich. Wśród drzew można było dostrzec częściowo ukryte kuchnie polowe, a obok nich coś, co wyglądało jak działa przykryte plandekami.
Korespondent Reuter`a wyjaśnił, że przyszedł zobaczyć boiska dla dzieci, które tam budowano, a młodzieniec z uśmiechem odpowiedział: „Dobrze, właśnie na nich jesteśmy.”
Zapytany, czy te setki mężczyzn w mundurach, uzbrojonych w karabiny automatyczne będą z nich korzystać, porucznik odpowiedział: „To zależy od przyszłości, ale mam nadzieję, że nie.”
*
Myślę, że należy tu dodać parę wyjaśnień.
To nie koszary były budowane na szczycie Biskupiej Góry, a Schronisko Młodzieżowe im. Paula Beneke. W lipcu 1939 roku jego dachy mogły być właśnie pokrywane czerwoną dachówką. Dziwi też określenie „budowano tam boiska”, bo ówczesna prasa rozpisywała się o postępach budowy schroniska dla młodzieży Hitletjugend, a boiska sportowe powstały tam w latach dwudziestych.
Korespondent używa określenia Heimwehr, z przymiotnikiem „młodzi”, dla strażników pilnujących drogi na szczyt. Oddziały Heimwehr Danzig były rozlokowane między innymi w koszarach na Biskupiej Górze, ale tych z pierwszej połowy XIX wieku.
Autor korespondencji dwukrotnie podkreśla, że ciężarówki miały wschodniopruską rejestrację. Jest to istotne, bo Gdańsk był Wolnym Miastem, a Prusy Wschodnie były prowincją III Rzeszy.
Tym niemniej mamy relację naocznego świadka o tym, jak naziści przygotowywali się do wojny w 1939 roku. W lipcu uzbrajali wzgórza nad miastem, a 25 sierpnia wpłynął do Gdańska pancernik „Schleswig-Holstein”. Co było później wiemy z historii…
