{"id":14329,"date":"2021-01-11T12:36:03","date_gmt":"2021-01-11T11:36:03","guid":{"rendered":"http:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/?p=14329"},"modified":"2021-01-11T15:20:21","modified_gmt":"2021-01-11T14:20:21","slug":"dariusz-salamon","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/dariusz-salamon\/","title":{"rendered":"Dariusz Salamon"},"content":{"rendered":"<p>***<\/p>\n<p>Dawno temu, gdy m\u00f3j ojciec pracowa\u0142 w Gda\u0144skich Zak\u0142adach Zbo\u017cowych je\u017adzi\u0142em z nim po wojew\u00f3dztwie Gda\u0144skim.<\/p>\n<p>Zwozili\u015bmy ZI\u0141-em ziarno do spichlerzy na Chmielnej, sta\u0142em zafascynowany patrz\u0105c jak ziarno sypa\u0142o si\u0119 na kratownic\u0119 zas\u0142aniaj\u0105c\u0105 wlot do piwnic tego czy innego spichlerza, niedawno jeszcze taka kratownica tam by\u0142a a mo\u017ce i jest, sam spichlerz zabity deskami.<\/p>\n<p>Czasami zdejmuj\u0105c sanda\u0142ki czy inne buciki w domu znajdowa\u0142em w nich ziarna, kt\u00f3re wybiera\u0142y mnie ani\u017celi niewol\u0119 w piwnicach starego spichlerza, zanosi\u0142em je na s\u0142oneczn\u0105 polan\u0119 Biskupiej G\u00f3ry i rzuca\u0142em na bujn\u0105 traw\u0119 widz\u0105c w dzieci\u0119cej wyobra\u017ani pola pe\u0142ne k\u0142os\u00f3w i zbo\u017ca.<\/p>\n<p>Kiedy\u015b podjechali\u015bmy pod St\u0105gwie Mleczne, ojciec poszed\u0142 co\u015b kupi\u0107 do \u017belaznego a ja podziwia\u0142em Mot\u0142aw\u0119, zobaczy\u0142em ceg\u0142\u0119 i zsun\u0105\u0142em j\u0105 do ciemnozielonej wody\u2026<\/p>\n<p>Po latach, gdy wszystko w mie\u015bcie i nie tylko w mie\u015bcie zmienia\u0142o si\u0119 pomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce nie b\u0119d\u0119 mia\u0142 co pokaza\u0107 dzieciom ze swojego dzieci\u0144stwa i w\u00f3wczas przypomnia\u0142a mi si\u0119 ceg\u0142a wrzucona do Mot\u0142awy\u2026<\/p>\n<p>Ze dwa lata temu, a mo\u017ce trzy, podczas Jarmarku szed\u0142em do Gda\u0144ska od strony Elbl\u0105skiej i nagle zobaczy\u0142em ci\u0119\u017cki sprz\u0119t budowlany i robotnik\u00f3w pog\u0142\u0119biaj\u0105cych Mot\u0142aw\u0119 dok\u0142adnie w miejscu gdzie zsun\u0105\u0142em \/moj\u0105 ju\u017c przecie\u017c\/ ceg\u0142\u0119\u2026<\/p>\n<p>Wszystko przepad\u0142o.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Mieli\u015bmy Na Stoku g\u00f3rk\u0119 przed szko\u0142\u0105, wzd\u0142u\u017c jej p\u0142otu i ca\u0142e pokolenia tam je\u017adzi\u0142y na czym si\u0119 da\u0142o.<\/p>\n<p>Ogrodzili p\u0142otem teren przyleg\u0142y do s\u0105siedniego budynku i ju\u017c nie ma g\u00f3rki\u2026<\/p>\n<p>Nikt, jak w\u00f3wczas, nie nosi wiadrami wody z s\u0105siednich piwnic wieczorow\u0105 por\u0105, by powsta\u0142 l\u00f3d, od samego chodnika, dalej jak po\u0142ow\u0119 g\u00f3ry, nikt ju\u017c tam na butach, \u0142y\u017cwach, sankach, katajkach ani na niczym innym nie zjedzie, a zje\u017cd\u017ca\u0142o si\u0119 nawet pod, albo nawet i na sam mostek biegn\u0105cy nad Star\u0105 Raduni\u0105\u2026<\/p>\n<p>Mi\u0142o by\u0142o p\u00f3\u017anym wieczorem wyci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 na sankach po\u015br\u00f3d drzew na starym cmentarzu i patrze\u0107 w gwiazdy po\u015br\u00f3d ciszy w niemal centrum miasta.<\/p>\n<p>Przesz\u0142o\u015b\u0107 nie wr\u00f3ci, tak samo jak nie wr\u00f3c\u0105 tamte grube p\u0142aty \u015bniegu oblepiaj\u0105ce drewniane okna poprzez kt\u00f3re dzieci ogl\u0105da\u0142y zimowe scenki z r\u00f3wie\u015bnikami, czekaj\u0105c z dzieci\u0119c\u0105 niecierpliwo\u015bci\u0105 a\u017c wyschn\u0105 wisz\u0105ce przy piecu spodnie, jedyne jakie posiada\u0142y, ale czy dzisiejsze pe\u0142ne szafy s\u0105 w stanie zast\u0105pi\u0107 dawniejsz\u0105 g\u00f3rk\u0119 zimow\u0105 por\u0105?<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Ka\u017cdej zimy\u2026<\/p>\n<p>W czasach kiedy wi\u0119kszo\u015bci z was nie by\u0142o na \u015bwiecie, a sztuczn\u0105 choink\u0119 widzia\u0142o na oczy niewielu ludzi na \u015bwiecie\u2026<br \/>\nOd 6 stycznia zbierali\u015bmy wyrzucane choinki. Le\u017ca\u0142y obok \u015bmietnik\u00f3w i w niczym nie przypomina\u0142y ju\u017c bajkowych drzewek, kt\u00f3re jeszcze niedawno sta\u0142y dumnie w mieszkaniach, ustawiane jak najdalej od kaflowych piec\u00f3w, a jak najbli\u017cej okien tak, by im nie szkodzi\u0142o ciep\u0142o z zaczerwienionych ogni\u015bcie kafli i za pr\u0119dko nie opad\u0142y z nich ig\u0142y a z drugiej strony, by ludzie spaceruj\u0105cy po za\u015bnie\u017conych ulicach widzieli poprzez szyby mrugaj\u0105ce \u015bwieczki, a z czasem elektryczne lampki, jak i sam\u0105 bogato wystrojon\u0105 choink\u0119.<\/p>\n<p>Ci\u0105gn\u0119li\u015bmy je po \u015bniegu i lodzie, kt\u00f3ry sami stwarzali\u015bmy lej\u0105c wieczorami wod\u0119 na nasz\u0105 g\u00f3r\u0119, by ustanawia\u0107 na niej nowe rekordy pr\u0119dko\u015bci w zje\u017adzie na butach, albo na katajkach, ale wy m\u0142odzi przecie\u017c nie wiecie co to s\u0105 katajki\u2026 Ci\u0105gn\u0119li\u015bmy wi\u0119c, teraz ju\u017c drapaki, do odwiecznego miejsca, w kt\u00f3re trafia\u0142y ka\u017cdej zimy, zawsze po 6 grudnia oczywi\u015bcie. By\u0142o to, a raczej jest, bo nadal to miejsce istnieje, \u015blepe podw\u00f3rze budynku przy ul . Salwator 1\/4. Nie wiem czy mo\u017cna to miejsce nazwa\u0107 podw\u00f3rzem, bo powsta\u0142o tylko po to, by budynek posiada\u0142 wi\u0119cej okien i nie ma wi\u0119cej ni\u017c kilka metr\u00f3w kwadratowych. Jako \u017ce budynek le\u017cy przy r\u00f3\u017cnych poziomach, owo podw\u00f3rko od naszej g\u00f3ry oddziela\u0142, i nadal oddziela, niewysoki mur, kt\u00f3ry wraz ze spadkiem g\u00f3ry staje si\u0119 wy\u017cszy, poni\u017cej murku le\u017cy owo \u015blepe podw\u00f3rko po\u0142o\u017cone z dwa \u2013 trzy metry poni\u017cej poziomu i otoczone jedynie oknami od mieszka\u0144 oraz od klatki schodowej, tam te\u017c zrzucali\u015bmy owe drapaki i nie tylko je, ale i wszystkie inne rzeczy, jak stare tapczany itp. rupiecie, kt\u00f3re nadawa\u0142y si\u0119 dla naszej corocznej akcji.<\/p>\n<p>Po jakim\u015b nied\u0142ugim czasie \u015blepe podw\u00f3rko wype\u0142nia\u0142o si\u0119 zdobycznymi choinkami i innym dobrem \u015bmietnikowym, ale takim powa\u017cnym jak w\/w tapczany, nie jak\u0105\u015b drobnic\u0105.\u00a0 Wydobywali\u015bmy wszystko na powierzchni\u0119 i ustawiali\u015bmy wielki stos nieopodal, mi\u0119dzy p\u0142otem naszej szko\u0142y nr 21 a czterema kom\u00f3rkami stoj\u0105cymi w jednym ma\u0142ym budyneczku przy bloku 1\/4 z owej ulicy Zbawiciela i podpalali\u015bmy.<\/p>\n<p>Jedynie rozmiar ogniska m\u00f3g\u0142 na nas czy na kim innym robi\u0107 wra\u017cenie, bo w tych czasach i w tym i w kilku innych miejscach naszej dzielnicy palili\u015bmy ogniska niemal codziennie, ogie\u0144 ze stosu bucha\u0142 niemal na wysoko\u015b\u0107 kamienic jakby chcia\u0142 sobie i kto wie czy nie \u015bwiatu przypomnie\u0107 o pradawnych Saturnaliach a my prze\u017cywali\u015bmy kolejny beztroski dzie\u0144 swojego dzieci\u0144stwa.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Mieszka\u0142em przy ulicy Na Stoku.\u00a0 Jest to d\u0142uga ulica, kt\u00f3ra opasa Biskupi\u0105 G\u00f3r\u0119 w po\u0142owie jej wysoko\u015bci, od po\u0142udnia, wschodu i p\u00f3\u0142nocy.<br \/>\nG\u0142\u00f3wnie od wschodu, s\u0142o\u0144ce zachodzi za Gda\u0144skiem gdy przemierzy Biskupi\u0105 G\u00f3r\u0119 i znika za jej lasami b\u0119d\u0105c ju\u017c, zdawa\u0142oby si\u0119, nad Starym Che\u0142mem\u2026 a mo\u017ce dok\u0142adniej nad nie istniej\u0105cym ju\u017c Stolzebergiem, miastem, kt\u00f3re mia\u0142o zwyci\u0119\u017cy\u0107 Gda\u0144sk, a kt\u00f3re udusi\u0142o si\u0119 w obj\u0119ciach Wielkich Bastion\u00f3w.<\/p>\n<p>W porach i czasach, gdy rynny nie nad\u0105\u017ca\u0142y wypluwa\u0107 deszcz\u00f3wki ze swoich wiecznie g\u0142odnych wody gardzieli, zak\u0142ada\u0142em kalosze i budowa\u0142em z kolegami tam\u0119 na szerokim i d\u0142ugim placu ulicy Salvator\u2026 Salvator to jeden z dw\u00f3ch Zbawicieli naszej dzielnicy, drugim by\u0142, a raczej nadal jest, jeden z bastion\u00f3w o tej samej nazwie, ale wyra\u017canej ju\u017c w innym j\u0119zyku.<\/p>\n<p>Tama ros\u0142a i ros\u0142a, podobnie jak i woda w tamie\u2026<\/p>\n<p>Nadchodzi\u0142 czas, gdy w \u015brodek tamy kopali\u015bmy nogami uzbrojonymi w czarne kalosze, a woda niczym oszala\u0142e konie z Bonanzy, rwa\u0142a w d\u00f3\u0142 ulicy, by po kilku zakr\u0119tach omin\u0105\u0107 naro\u017cny ogr\u00f3d pana Czes\u0142awa, spanikowana jakby na widok ogrodzonego terenu, na kt\u00f3rym wybudowano nasz\u0105 szko\u0142\u0119 i tkwi\u0105cej w nim wielkiej bramy z ma\u0142\u0105 furtk\u0105 u prawego boku bramy, kt\u00f3r\u0105 tyle razy razy przechodzi\u0142em by pali\u0107 nagrabione li\u015bcie pana wo\u017anego, a potem, by zdobywa\u0107 umiej\u0119tno\u015bci, kt\u00f3re teraz pozwalaj\u0105 mi na opisanie deszczowych dni mojego dzieci\u0144stwa.<br \/>\nNie wiem, czy to widok szkolnej bramy, czy te\u017c nieco wi\u0119kszy spad terenu sprawia\u0142, \u017ce wezbrana deszcz\u00f3wka rusza\u0142a w swoj\u0105 ostatni\u0105 drog\u0119 z jeszcze wi\u0119kszym galopem, teraz wprost do Raduni, a pierwsza i najwi\u0119ksza zarazem fala, nie czekaj\u0105c na sw\u00f3j coraz d\u0142u\u017cszy ogon, rwa\u0142a oplataj\u0105c drzewa g\u0142\u00f3wnej alejki starego cmentarza, zdawa\u0142a si\u0119 by\u0107 niczym g\u00f3rski strumie\u0144, pewna swojego ostatniego a zarazem jedynego celu.<br \/>\nZawsze biegli\u015bmy obok rw\u0105cej wody, by zatrzyma\u0107 si\u0119 na wale rzeki patrz\u0105c jak woda sp\u0142ywa po betonowej zje\u017cd\u017calni, wybudowanej specjalnie, tu\u017c przy prawej stronie mostku, na takie w\u0142a\u015bnie okazje\u00a0 \u2013 mostku, kt\u00f3rego tak\u017ce ju\u017c nie ma, podobnie jak i mojego dziadka, z kt\u00f3rym pewnego letniego dnia \u0142owili\u015bmy ryby , dziadek wierzy\u0142, a ja wraz z nim, \u017ce nasz sznurek z haczykiem zawi\u0105zanym na jego ko\u0144cu porwa\u0142 du\u017cy szczupak\u2026 Kto wie, przecie\u017c sam nie wiem jak by\u0142o naprawd\u0119, zielska i ciemna to\u0144 wody skry\u0142a i t\u0105 tajemnic\u0119, nigdy jej nie wyjawi\u0142a.<br \/>\nNigdy o tym nie pomy\u015bla\u0142em, dopiero teraz, czy dzieci mieszkaj\u0105ce tam przed nami, d\u0142ugo przed nami, bawi\u0142y si\u0119 w takie same zabawy jak my\u2026 Kto wie, mo\u017ce i one budowa\u0142y tamy, a p\u00f3\u017aniej bieg\u0142y wypatruj\u0105c i przewiduj\u0105c drog\u0119 wody z ich tamy, nurtem przypominaj\u0105cym dzikie, spienione konie w oszala\u0142ym galopie\u2026 Nie wiem tylko dlaczego, o ile tak by\u0142o i je\u015bli one tak\u017ce budowa\u0142y tamy, dlaczego w\u00f3wczas a nawet, gdy ju\u017c doros\u0142y nie nauczy\u0142y si\u0119, \u017ce najdalej na kraw\u0119dzi, tu\u017c przed rzek\u0105, nale\u017cy koniecznie si\u0119 zatrzyma\u0107\u2026Nawet je\u015bli rzeka ukarze w swoim ciemno zielonym nurcie po\u015br\u00f3d nieustannie faluj\u0105cego wodnego zielska , posta\u0107 wzywaj\u0105c\u0105 do wielkich czyn\u00f3w, nawet jak s\u0105 to rysy przepi\u0119knej twarzy, ale przecie\u017c zawsze z\u0142owieszczej, Walpurgii\u2026<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Pani Oli\u0144ska mog\u0142a spr\u00f3bowa\u0107 odkupi\u0107 teren na kt\u00f3rym sta\u0142a ich kawiarnia, my go kupili\u015bmy tzn. moi rodzice od pa\u0144stwa Bychowskich, a by\u0142o to ok. 1971 roku. Pa\u0144stwo Bychowscy wyje\u017cd\u017cali ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 na sta\u0142e do RFN i odsprzedali nam t\u0105 dzia\u0142k\u0119\/ogr\u00f3dek. Zajmowali oni mieszkanie na II pi\u0119trze w kamienicy, kt\u00f3ra stoi vis a vis sklepu spo\u017cywczego dawniej zwanego Sp\u00f3\u0142dzielni\u0105. Pani Bychowska pomaga\u0142a moim rodzicom w sklepie, kt\u00f3ry prowadzili\u015bmy na Biskupiej 29 od 1970 r.. Przed nami prowadzi\u0142 go pan Etma\u0144ski. Wychowa\u0142em si\u0119 w nim, mo\u017cna by rzec.<\/p>\n<p>Wr\u00f3\u0107my do ogrodu, na kt\u00f3rym sta\u0142a kawiarnia pa\u0144stwa Olin\u0144skich.<\/p>\n<p>Ogr\u00f3d ten jawi\u0142 mi si\u0119, w\u00f3wczas ma\u0142emu ch\u0142opcu, niczym kraina z bajki. Ogr\u00f3d by\u0142 bardzo zadbany, mimo, \u017ce by\u0142o na nim 200 kur trzymanych za siatk\u0105 &#8211; ich terenem by\u0142 ogrodzony plac w rogu ogrodu, plus mieszkanko, czyli kurnik, kt\u00f3re znajdowa\u0142y si\u0119 w cz\u0119\u015bci ogrodu najbli\u017cszej wie\u017cy milicyjnej. By\u0142y te\u017c \u015bwinki, trzymane w ma\u0142ym bunkierku. Z czasem postawili\u015bmy w ogrodzie altan\u0119, kt\u00f3r\u0105 strawi\u0142 po\u017car ok. 1977 roku.<\/p>\n<p>W ca\u0142ym ogrodzie wida\u0107 by\u0142o fragmenty, pozosta\u0142o\u015bci po dawnej kawiarni, r\u00f3\u017cnorodne barierki, nieczynne lampy, donice i inne elementy wykonane z betonu oraz \u015bcie\u017cki\/chodniki, a jeden z nich bieg\u0142 ku p\u0142otowi, kt\u00f3ry oddziela\u0142 nasz ogr\u00f3d od terenu milicji i tam ko\u0144czy\u0142 bieg wraz z kilkoma schodkami prowadz\u0105cymi nie wiadomo po co w kierunku skarpy, jakby chcia\u0142y kawiarnianych go\u015bci wyprowadzi\u0107 w pole :p<\/p>\n<p>Z samego budynku pozosta\u0142 tylko fundament z betonow\u0105 pod\u0142og\u0105. Stoj\u0105c twarz\u0105 do niego po prawej stronie mia\u0142em grz\u0105dki z r\u00f3\u017cnymi warzywami a\u017c pod p\u0142ot, w tych w\u0142asnie grz\u0105dkach znajdowali\u015bmy bardzo du\u017co przer\u00f3\u017cnych przedmiot\u00f3w kuchennych, zw\u0142aszcza \u0142y\u017cek, widelc\u00f3w i no\u017cy, ale nie tylko, by\u0142y i np. nar\u0119czne zegarki, niestety wszystkie w fatalnym stanie.<\/p>\n<p>W odwrotnym kierunku znajdowa\u0142y si\u0119 krzewy z agrestem, porzeczkami, a iw samym k\u0105cie, przy p\u0142ocie od strony ulicy, kt\u00f3r\u0105 jaki\u015b czas temu rozebrano \u2013 sta\u0142a grusza.<\/p>\n<p>Wody nie by\u0142o w ogr\u00f3dku, kto\u015b przed nami wkopa\u0142 beczk\u0119 w zbocze, kt\u00f3re poprzez uliczk\u0119 s\u0105siadowa\u0142o z naszym ogr\u00f3dkiem i stamt\u0105d czerpali\u015bmy deszcz\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p>D\u0142ugo by pisa\u0107, w ka\u017cdym b\u0105d\u017a razie ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce dowiedzia\u0142em si\u0119 czego\u015b konkretnego o tym miejscu, bo przesz\u0142o\u015b\u0107 w tej materii ogarnia\u0142a ciemno\u015b\u0107, jedynie co wiedzia\u0142em w tamtych czasach to to, \u017ce znajdowa\u0142a si\u0119 tam jaka\u015b kawiarnia, restauracja i\u00a0 \u017ce niby w ostatnim dniu wyzwalania Gda\u0144ska spad\u0142a na ni\u0105 bomba\u2026:-)<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Zmar\u0142 Pan Brunon Zwarra\u2026.<\/p>\n<p>Poda\u0142 tak\u0105 informacj\u0119 portal Tr\u00f3jmiasto:<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.trojmiasto.pl\/wiadomosci\/Zmarl-Brunon-Zwarra-n126498.html?strona=4&amp;expand=14730044&amp;hl=14730044#op14730044\" rel=\"nofollow ugc\">http:\/\/www.trojmiasto.pl\/wiadomosci\/Zmarl-Brunon-Zwarra-n126498.html?strona=4&amp;expand=14730044&amp;hl=14730044#op14730044<\/a><\/p>\n<p>Napisa\u0142em tam taki post:<\/p>\n<p>By\u0142a to Bardzo pozytywna posta\u0107, jego ksi\u0105\u017cki powinien przeczyta\u0107 ka\u017cdy kto mieszka w Gda\u0144sku i nie tylko tacy ludzie.<\/p>\n<p>Chodzi\u0142em po tych samych ulicach, podw\u00f3rkach, g\u00f3rach, boiskach czy krzakach Biskupiej co i on i widzia\u0142em t\u0105 sam\u0105 Raduni\u0119 co i on.<\/p>\n<p>Grzeba\u0142em w ziemi odnajduj\u0105c fundamenty i resztki wyposa\u017cenia dom\u00f3w kt\u00f3re opisa\u0142 a kt\u00f3rych ju\u017c nie by\u0142o, p\u00f3\u017aniej, gdy natrafi\u0142em na jego ksi\u0105\u017cki czu\u0142em si\u0119 tak jakby kto\u015b opisywa\u0142 m\u00f3j dom rodzinny\u2026 to samo miejsce i ten sam duch miejsca\u2026 Dzisiaj niestety pozosta\u0142a tam jedynie jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 owego Genius Loci.<\/p>\n<p>Nigdy si\u0119 z nim nie zobaczy\u0142em, dlatego by pozosta\u0142 w mojej g\u0142owie takim jakim go sobie wyobrazi\u0142em, ch\u0142opcem z mojej Biskupie G\u00f3ry z kt\u00f3rym razem \u0142azimy po tajemniczych korytarzach bastion\u00f3w, gramy w no\u017ca na starym cmentarzu, albo p\u0142ywamy tratw\u0105 po ciemnozielonym, ceglanym Kanale Raduni.<\/p>\n<p>Wiem, \u017ce kiedy\u015b jeszcze tak zrobimy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>*** Dawno temu, gdy m\u00f3j ojciec pracowa\u0142 w Gda\u0144skich Zak\u0142adach Zbo\u017cowych je\u017adzi\u0142em z nim po wojew\u00f3dztwie Gda\u0144skim. Zwozili\u015bmy ZI\u0141-em ziarno do spichlerzy na Chmielnej, sta\u0142em zafascynowany patrz\u0105c jak ziarno sypa\u0142o&hellip;<\/p>\n<p> <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/dariusz-salamon\/\">Czytaj dalej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[26,5],"tags":[],"class_list":{"0":"post-14329","1":"post","2":"type-post","3":"status-publish","4":"format-standard","6":"category-spisane","7":"category-wspomnienia"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14329","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14329"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14329\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14334,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14329\/revisions\/14334"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14329"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14329"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14329"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}