{"id":14122,"date":"2020-12-04T15:51:36","date_gmt":"2020-12-04T14:51:36","guid":{"rendered":"http:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/?p=14122"},"modified":"2023-11-25T22:53:13","modified_gmt":"2023-11-25T21:53:13","slug":"biskupia-19","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/biskupia-19\/","title":{"rendered":"Biskupia 19 &#8211; Wspomnienie Urszuli Kiedrowskiej z lat 1937-1994"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<h2 style=\"text-align: center;\"><strong>Urodzona w Wolnym Mie\u015bcie Gda\u0144sku<br \/>\n<\/strong><\/h2>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-15654 aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2-410x600.jpg\" alt=\"\" width=\"410\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2-410x600.jpg 410w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2-700x1024.jpg 700w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2-205x300.jpg 205w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2-768x1123.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2-1050x1536.jpg 1050w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1941r.2.jpg 1094w\" sizes=\"auto, (max-width: 410px) 100vw, 410px\" \/><\/p>\n<p>Moja mama mia\u0142a na imi\u0119 Zofia i by\u0142a Polk\u0105. Urodzi\u0142a si\u0119 w Ko\u015bcierzynie. Ojciec, Pawe\u0142, by\u0142 Niemcem, te\u017c pochodzi\u0142 spoza Gda\u0144ska, ale prac\u0119 znalaz\u0142 tu. Na pocz\u0105tku rodzice zamieszkali na ulicy Lastadia i tam si\u0119 urodzi\u0142am w 1935 roku. Z obawy przed prze\u015bladowaniami oraz z troski o dzieci rodzice postanowili przeprowadzi\u0107 si\u0119 tam, gdzie nikt ich nie zna\u0142. I tak zamieszkali\u015bmy w kamienicy przy Biskupiej 19, pod numerem 1. W\u00f3wczas mieszkali tam w wi\u0119kszo\u015bci wykszta\u0142ceni, inteligentni ludzie. Bardzo dobrze ich wspominam. Gdy ja lub o rok starsza siostra chorowa\u0142y\u015bmy, to dopytywali si\u0119 o nasze zdrowie i przynosili nam cukierki. Niestety nie by\u0142o w tym domu dzieci, z kt\u00f3rymi mog\u0142yby\u015bmy si\u0119 bawi\u0107, najcz\u0119\u015bciej wi\u0119c chodzi\u0142y\u015bmy do mieszkaj\u0105cej w pobli\u017cu szkolnej kole\u017canki mojej siostry, do Gizeli. Mia\u0142y\u015bmy tam wspania\u0142e warunki do\u00a0zabawy, bo jej rodzice, Pa\u0144stwo Oli\u0144scy, prowadzili przy naszej ulicy (Bischofsberg 23) kawiarni\u0119 z ogrodem \u201eCafe Bischofsh\u00f6he\u201d. Byli zamo\u017cni, jedyni na ulicy Biskupiej mieli samoch\u00f3d, bo biedni ludzie tu raczej mieszkali. Mieli te\u017c s\u0142u\u017c\u0105c\u0105, Polk\u0119, kt\u00f3ra po wojnie wr\u00f3ci\u0142a w swoje strony. Gizela by\u0142a bardzo kochanym dzieckiem, mi\u0119dzy ni\u0105 a jej bratem by\u0142a du\u017ca r\u00f3\u017cnica wieku. Gdy mia\u0142a urodziny, to wszystkie dzieciaki z Biskupiej zaprasza\u0142a, na co dzie\u0144 te\u017c du\u017co dzieci przychodzi\u0142o do Gizeli. Bawili\u015bmy si\u0119 w chowanego, w klasy.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-15653 aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944-441x600.jpg\" alt=\"\" width=\"441\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944-441x600.jpg 441w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944-753x1024.jpg 753w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944-221x300.jpg 221w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944-768x1044.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944-1130x1536.jpg 1130w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/12.04.1944.jpg 1177w\" sizes=\"auto, (max-width: 441px) 100vw, 441px\" \/><\/p>\n<p>\u201eCafe Bischofsh\u00f6he\u201d mie\u015bci\u0142a si\u0119 w bardzo du\u017cym, pi\u0119knym, drewnianym domu, wewn\u0105trz znajdowa\u0142a si\u0119 wielka sala ze stolikami, parkietem do ta\u0144ca i ze scen\u0105, a na dworze, we wspania\u0142ym ogrodzie, mo\u017cna by\u0142o posiedzie\u0107 przy kawie czy herbacie. Do kawiarni dochodzi\u0142o si\u0119 pieszo schodkami od ulicy Biskupiej lub mo\u017cna by\u0142o dojecha\u0107 samochodem pod sam dom. W czasie wojny kawiarnia by\u0142a zamkni\u0119ta, by\u0142 w niej sk\u0142ad jakich\u015b papier\u00f3w. My, dzieci, bawili\u015bmy si\u0119 wtedy tam cz\u0119sto, na przyk\u0142ad w chowanego. W czasie walk o Gda\u0144sk w 1945 roku od\u0142amek pocisku spowodowa\u0142 po\u017car tego budynku, a poniewa\u017c by\u0142 drewniany, to sp\u0142on\u0105\u0142 ca\u0142kowicie. Rodzina Oli\u0144skich najpierw zamieszka\u0142a w opuszczonych pobliskich koszarach, ale wkr\u00f3tce zdecydowali, \u017ce wyjad\u0105 do Niemiec. Ich c\u00f3rka Gizela przyje\u017cd\u017ca\u0142a do Polski po wojnie kilkakrotnie, zawsze si\u0119 wtedy spotyka\u0142y\u015bmy. Bardzo j\u0105 lubi\u0142am. Gizela po wojnie stara\u0142a si\u0119 odzyska\u0107 dzia\u0142k\u0119, na kt\u00f3rej sta\u0142a \u201eCafe Bischofsh\u00f6he\u201d, bez powodzenia.<\/p>\n<div id='gallery-1' class='gallery galleryid-14122 gallery-columns-2 gallery-size-medium'><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon landscape'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"600\" height=\"377\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3-600x377.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3-600x377.jpg 600w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3-1024x644.jpg 1024w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3-300x189.jpg 300w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3-768x483.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3-1536x966.jpg 1536w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-3.jpg 1600w\" sizes=\"auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon landscape'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"600\" height=\"380\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9-600x380.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9-600x380.jpg 600w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9-1024x648.jpg 1024w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9-300x190.jpg 300w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9-768x486.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9-1536x972.jpg 1536w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/9.jpg 1600w\" sizes=\"auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure>\n\t\t<\/div>\n\n<p>Do przedszkola chodzi\u0142am na Plac Sienny (Heumarkt), do si\u00f3str zakonnych. Potem do szko\u0142y podstawowej przy nieistniej\u0105cej dzi\u015b ulicy Schwarzes Meer. Obie z siostr\u0105 zacz\u0119\u0142y\u015bmy do niej ucz\u0119szcza\u0107 w czasie wojny. To by\u0142 taki wielki dom, z dwoma wej\u015bciami &#8211; w jednej jego cz\u0119\u015bci uczyli si\u0119 ch\u0142opcy, a w drugim dziewczynki. Nigdy w szkole si\u0119 nie kontaktowali\u015bmy, bo gdy my mia\u0142y\u015bmy przerw\u0119, to ch\u0142opcy mieli lekcje i odwrotnie.<\/p>\n<p>W szkole nam bez przerwy pokazywano filmy propagandowe m\u00f3wi\u0105ce o tym, jak to w Rosji i w Polsce jest \u017ale i \u017ce s\u0105 to narody gorsze ni\u017c Niemcy \u2013 \u201eDeutschland, Deutschland \u00fcber alles&#8230; Niemcy, Niemcy ponad wszystko. Dzisiaj nale\u017c\u0105 do nas Niemcy, a jutro ca\u0142y \u015bwiat&#8230;\u201d. Przychodzi\u0142am do domu, a tato pyta\u0142, jak by\u0142o w szkole, i ja mu opowiada\u0142am o tych filmach. Ojciec wtedy m\u00f3wi\u0142: \u201eNie wierz w to, co oni wam tam pokazuj\u0105, to nieprawda. Nie jest tak, \u017ce Niemiec jest lepszy, a Rosjanin czy Polak gorszy. My jeste\u015bmy wszyscy jednakowi\u201d. I ja by\u0142am zawsze tak nastawiona, \u017ce nie mo\u017cna mie\u0107 nienawi\u015bci do innego kraju.<\/p>\n<p>Z tego okresu mam takie jedno wspomnienie. W pobli\u017cu szko\u0142y by\u0142 sklep papierniczy. Moja mama by\u0142a dosy\u0107 ostra, a ja zgubi\u0142am o\u0142\u00f3wek i przy tym sklepie zacz\u0119\u0142am z tego powodu p\u0142aka\u0107, ba\u0142am si\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do domu. Pami\u0119tam, \u017ce jaka\u015b pani zapyta\u0142a mnie, czemu p\u0142acz\u0119, a potem wesz\u0142a ze mn\u0105 do tego sklepu i mi ten o\u0142\u00f3wek kupi\u0142a.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam te\u017c, gdy Hitler przyjecha\u0142 do Gda\u0144ska i \u017ce poszli\u015bmy ogl\u0105da\u0107 jego przejazd ulic\u0105 Pohulanka. Jecha\u0142 t\u0119dy wizytowa\u0107 osiedle dom\u00f3w budowanych na Che\u0142mie (Stolzenberg) dla stoczniowc\u00f3w. Bardzo du\u017co ludzi by\u0142o, nasza rodzina posz\u0142a te\u017c popatrze\u0107. Kazali nam sta\u0107 spokojnie i zabronili rzucania kwiat\u00f3w. Hitler jecha\u0142 otwartym samochodem i mo\u017cna go by\u0142o dobrze zobaczy\u0107.<\/p>\n<p>Trzeciej klasy w szkole ju\u017c nie sko\u0144czy\u0142am, bo trwa\u0142a wojna i zacz\u0119li przywozi\u0107 z Rosji pomarzni\u0119te wojsko niemieckie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce oni nie byli przygotowani na takie mrozy. Nasza szko\u0142a sta\u0142a tu\u017c przy torach kolejowych, wi\u0119c zosta\u0142a przemianowana na szpital i do niej bezpo\u015brednio z poci\u0105g\u00f3w przenoszono \u017co\u0142nierzy. Ludzie m\u00f3wili, \u017ce to ju\u017c koniec wojny, bo widzieli, w jak strasznym stanie byli ci \u017co\u0142nierze, z odmro\u017ceniami n\u00f3g, r\u0105k&#8230;<\/p>\n<p>Kamienica, w kt\u00f3rej mieszkali\u015bmy, by\u0142a przed wojn\u0105 w prywatnych r\u0119kach. Klatka schodowa by\u0142a bardzo zadbana, na schodach le\u017ca\u0142a zielona wyk\u0142adzina, a ka\u017cdy stopie\u0144 by\u0142 wyko\u0144czony mosi\u0119\u017cnym progiem. Drzwi by\u0142y \u0142adne, a przy nich ozdobne dzwonki. Moja mama by\u0142a w nim dozorczyni\u0105 do ko\u0144ca wojny. My, dzieci, dostawali\u015bmy szmaty i musieli\u015bmy por\u0119cze przy schodach wyciera\u0107.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bcicielk\u0105 domu by\u0142a starsza Niemka, kt\u00f3ra przychodzi\u0142a raz na miesi\u0105c i pobiera\u0142a czynsz. Na strychu mia\u0142a taki kantorek i tam si\u0119 chodzi\u0142o p\u0142aci\u0107. Na tym strychu sta\u0142y te\u017c meble, by\u0142o du\u017co lamp i \u017cyrandoli z kryszta\u0142owymi soplami. Pod koniec wojny w\u0142a\u015bcicielka przesta\u0142a si\u0119 u nas pojawia\u0107, a strych by\u0142 otwarty. Bawi\u0142am si\u0119 tam, t\u0142uk\u0142am kijem te pi\u0119kne kryszta\u0142owe \u017cyrandole&#8230;<\/p>\n<p>Pod koniec wojny wi\u0119kszo\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w mojej kamienicy powyje\u017cd\u017ca\u0142a, tylko s\u0105siadka obok troch\u0119 p\u00f3\u017aniej. S\u0105siad muzyk te\u017c zosta\u0142 i wyjecha\u0142 dopiero kilka lat po wojnie. Niemcy strasznie bali si\u0119 Rosjan i uciekali przed nimi. Znajomi przychodzili do nas ci\u0105gle i m\u00f3wili, \u017ce statek czy poci\u0105g do Niemiec odchodzi, namawiali na wyjazd. Ca\u0142a rodzina ojca jest w Niemczech i my te\u017c mieli\u015bmy wyjecha\u0107. Mama si\u0119 jednak nie zgodzi\u0142a. Mo\u017ce ona si\u0119 czu\u0142a bardziej Polk\u0105 ni\u017c Niemk\u0105? Nam, dzieciom, by\u0142o wszystko jedno. Na Biskupiej G\u00f3rce by\u0142o pi\u0119knie za Niemca. Krzaki by\u0142y \u0142adnie poprzycinane, to by\u0142 prawdziwy park, sta\u0142y \u0142aweczki. Spacerowali\u015bmy tylko po Biskupiej G\u00f3rce, do miasta na spacery si\u0119 nie chodzi\u0142o.<\/p>\n<p>W czasie wojny przy ulicy Biskupiej za koszarami by\u0142a fabryka tekstylna. Obok znajdowa\u0142y si\u0119 baraki, w kt\u00f3rych pod koniec wojny przetrzymywano je\u0144c\u00f3w, najwi\u0119cej by\u0142o tam W\u0142och\u00f3w. Jak ich Niemcy przywie\u017ali, to par\u0119 dni ich prowadzali pod broni\u0105 do miasta na roboty, ale po jakim\u015b czasie to oni chodzili ju\u017c sami, bez obstawy. Zim\u0105 cz\u0119sto zje\u017cd\u017cali\u015bmy na sankach ulic\u0105 Biskupi\u0105, a gdy wi\u0119\u017aniowie wracali z pracy, to ci\u0105gn\u0119li nas do g\u00f3ry na tych sankach i by\u0142o przy tym du\u017co \u015bmiechu. Nieraz z nami zje\u017cd\u017cali z g\u00f3rki z powrotem.<\/p>\n<p>Opr\u00f3cz ulicy Biskupiej zje\u017cd\u017cali\u015bmy na sankach tras\u0105 ko\u0142o ko\u015bcio\u0142a Chrystusa Kr\u00f3la, a\u017c na plac Zebra\u0144 Ludowych (Olivaer Thor). Ruch by\u0142 wtedy niewielki, bo samochod\u00f3w prawie nie by\u0142o, wi\u0119c mogli\u015bmy je\u017adzi\u0107 ulicami.<\/p>\n<p>Biskupia przed budow\u0105 schroniska m\u0142odzie\u017cowego by\u0142a w\u0119\u017csza, a przed domami by\u0142y ozdobne metalowe p\u0142otki i ros\u0142y kwiaty. Chodniki te\u017c by\u0142y w\u0119\u017csze. Gdy zacz\u0119li budowa\u0107 ten ca\u0142y Hitlerjugend, to nie mogli si\u0119 tymi samochodami zmie\u015bci\u0107 na tak w\u0105skiej ulicy i zlikwidowali nam te ogr\u00f3dki z kwiatami.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce m\u0142odzie\u017c musia\u0142a nale\u017ce\u0107 do Hitlerjugend. Ja by\u0142am za ma\u0142a, ale siostr\u0119 mama usprawiedliwia\u0142a, m\u00f3wi\u0105c \u017ce jest chora, i uda\u0142o si\u0119 j\u0105 z tego zwolni\u0107. W schronisku m\u0142odzie\u017cowym na Biskupiej \u0107wiczyli tych ch\u0142opak\u00f3w. Z naszej ulicy te\u017c tam byli. Pod koniec wojny prowadzili ich ulic\u0105 Biskupi\u0105, szli w kr\u00f3tkich spodenkach, ludzie stali wzd\u0142u\u017c ulicy, p\u0142akali i m\u00f3wili, \u017ce jak Hitler bierze ju\u017c dzieci, to wojna jest przegrana. To byli ch\u0142opcy niewiele starsi ode mnie, z kt\u00f3rymi bawili\u015bmy si\u0119 na ulicy.<\/p>\n<div id='gallery-2' class='gallery galleryid-14122 gallery-columns-2 gallery-size-medium'><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"422\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2-422x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2-422x600.jpg 422w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2-720x1024.jpg 720w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2-211x300.jpg 211w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2-768x1092.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2-1080x1536.jpg 1080w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/2.jpg 1125w\" sizes=\"auto, (max-width: 422px) 100vw, 422px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"424\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-424x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-424x600.jpg 424w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-724x1024.jpg 724w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-212x300.jpg 212w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-768x1087.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-1085x1536.jpg 1085w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1.jpg 1089w\" sizes=\"auto, (max-width: 424px) 100vw, 424px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"421\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul-421x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul-421x600.jpg 421w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul-719x1024.jpg 719w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul-211x300.jpg 211w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul-768x1094.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul-1078x1536.jpg 1078w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ul.jpg 1123w\" sizes=\"auto, (max-width: 421px) 100vw, 421px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"418\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4-418x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4-418x600.jpg 418w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4-714x1024.jpg 714w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4-209x300.jpg 209w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4-768x1102.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4-1070x1536.jpg 1070w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM4.jpg 1115w\" sizes=\"auto, (max-width: 418px) 100vw, 418px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"415\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5-415x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5-415x600.jpg 415w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5-708x1024.jpg 708w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5-207x300.jpg 207w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5-768x1111.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5-1062x1536.jpg 1062w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/UM5.jpg 1106w\" sizes=\"auto, (max-width: 415px) 100vw, 415px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/6u.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"431\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/6u-431x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/6u-431x600.jpg 431w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/6u-216x300.jpg 216w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/6u.jpg 611w\" sizes=\"auto, (max-width: 431px) 100vw, 431px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/5u.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"409\" height=\"600\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/5u-409x600.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/5u-409x600.jpg 409w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/5u-205x300.jpg 205w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/5u.jpg 569w\" sizes=\"auto, (max-width: 409px) 100vw, 409px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon landscape'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ue.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"600\" height=\"373\" src=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ue-600x373.jpg\" class=\"attachment-medium size-medium\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ue-600x373.jpg 600w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ue-300x187.jpg 300w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ue-768x478.jpg 768w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/ue.jpg 831w\" sizes=\"auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div><\/figure>\n\t\t<\/div>\n\n<p><span style=\"line-height: 1.5em;\">***<\/span><\/p>\n<p>Po wojnie to najpierw nas Rosjanie wyrzucili. Kazali nam wyj\u015b\u0107 z dom\u00f3w, bo oni ca\u0142\u0105 t\u0119 g\u00f3r\u0119 zaj\u0119li \u2013 ich komendantura tu zamieszka\u0142a. M\u00f3j tata by\u0142 z nami, ze wzgl\u0119du na inwalidztwo nie poszed\u0142 na wojn\u0119. Plecaki mieli\u015bmy przygotowane, bo stale si\u0119 do piwnicy schodzi\u0142o z nimi w czasie nalot\u00f3w. Mama dodatkowo wzi\u0119\u0142a pow\u0142oczk\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka i powk\u0142ada\u0142a zapasy \u017cywno\u015bciowe. I tak razem rodzice j\u0105 nie\u015bli. Mama zdecydowa\u0142a, \u017ce p\u00f3jdziemy na wiosk\u0119, bo tam \u0142atwiej znajdziemy co\u015b do jedzenia, tu ju\u017c nie by\u0142o nic. Szli\u015bmy do g\u00f3ry ulic\u0105 Kartusk\u0105 (Karth\u00e4user Strasse) ko\u0142o ko\u015bcio\u0142a \u015awi\u0119tego Franciszka zatrzymali nas Rosjanie. A tata mia\u0142 dobre sk\u00f3rzane buty i chocia\u017c by\u0142y ortopedyczne (nie mia\u0142 jednego palca), to mu je zabrali i dali stare. Potem nas pu\u015bcili. Poszli\u015bmy dalej i znowu nas Rosjanie zatrzymali. I wtedy ju\u017c ojca nam zabrali. Kazali mu odej\u015b\u0107 na bok, a nam i\u015b\u0107 dalej. Tata rzuci\u0142 nam sw\u00f3j plecak pod nogi ze s\u0142owami: \u201eNie b\u0119dzie mi ju\u017c niepotrzebny\u201d. Posz\u0142y\u015bmy dalej, mama sama ci\u0105gn\u0119\u0142a po chodniku t\u0119 pow\u0142oczk\u0119 z \u017cywno\u015bci\u0105, a my obie plecak ojca. Na wysoko\u015bci cmentarza \u0142ostowickiego znowu nas Rosjanie zatrzymali i kazali p\u00f3j\u015b\u0107 na poblisk\u0105 g\u00f3r\u0119. A tam ju\u017c by\u0142o pe\u0142no ludzi. Pierwszej nocy zobaczyli\u015bmy, \u017ce Gda\u0144sk si\u0119 pali. Tego wieczora Rosjanie przyszli i wybierali m\u0142ode dziewczyny. Mia\u0142am 9 lat i my\u015bla\u0142am, \u017ce zabieraj\u0105 je, \u017ceby im posprz\u0105ta\u0142y albo gotowa\u0142y. Ale jak wraca\u0142y, to ich matki je obejmowa\u0142y i wszyscy p\u0142akali. Ja tego do ko\u0144ca \u017cycia nie zapomn\u0119. I wtedy dopiero si\u0119 okaza\u0142o, co oni z tymi dziewczynami zrobili. No a potem to du\u017co dzieci si\u0119 rodzi\u0142o, a kobiety cz\u0119sto jasno m\u00f3wi\u0142y: \u201eTo moje dziecko, ale z Rosjaninem\u201d.<\/p>\n<p>Na tym wzg\u00f3rzu siedzia\u0142y\u015bmy pod go\u0142ym niebem przez trzy dni. Nie by\u0142o mo\u017cliwo\u015bci ugotowania czegokolwiek, umycia si\u0119, nie by\u0142o wody do picia, pada\u0142y deszcze, by\u0142o zimno. Nasza mama przykrywa\u0142a nas swoim p\u0142aszczem, a sama mok\u0142a i marz\u0142a. Bardzo si\u0119 przezi\u0119bi\u0142a. I wtedy zdecydowa\u0142a, \u017ce wracamy. Jeszcze w mie\u015bcie trwa\u0142y walki. Gdy przysz\u0142y\u015bmy na ulic\u0119 Biskupi\u0105, w oknie naszego mieszkania zobaczy\u0142y\u015bmy zbit\u0105 szyb\u0119, a w niej g\u0142ow\u0119 jakiego\u015b Rosjanina, w\u0142a\u015bnie co\u015b m\u00f3wi\u0142. Nie mog\u0142y\u015bmy wi\u0119c tam wr\u00f3ci\u0107. Z pobliskiego budynku numer 17 wyszed\u0142 jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna i powiedzia\u0142 do mamy: \u201eCzy pani zwariowa\u0142a? Niebezpiecznie tak tu\u0142a\u0107 si\u0119 z dzie\u0107mi, chod\u017acie do nas\u201d. W tym mieszkaniu ju\u017c by\u0142o pe\u0142no ludzi \u2013 matki z dzie\u0107mi i starsze osoby. Spali\u015bmy na pod\u0142odze. Odwiedzali nas tam w nocy Rosjanie. Wtedy wo\u0142ali\u015bmy komendanta, kt\u00f3ry mieszka\u0142 w pobli\u017cu. A\u017c przykro m\u00f3wi\u0107, co oni robili. To by\u0142o straszne, te kobiety biedne by\u0142y. Moja mama te\u017c jeszcze m\u0142oda by\u0142a, przed czterdziestk\u0105. One zak\u0142ada\u0142y na g\u0142ow\u0119 chustki, tak \u017ceby wygl\u0105da\u0107 na starsze i nieatrakcyjne. Pami\u0119tam, jak raz w nocy przyszed\u0142 Rosjanin, bo to by\u0142o obok mnie. Przy mnie le\u017ca\u0142y moja siostra, mama i jaka\u015b pani. To ten Rosjanin opu\u015bci\u0142 spodnie i przy wszystkich ju\u017c k\u0142ad\u0142 si\u0119 na t\u0119 kobiet\u0119, ale kto\u015b otworzy\u0142 okno i zacz\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107 komendanta. Ten Rosjanin uciek\u0142, podtrzymuj\u0105c spodnie r\u0119koma, nawet ich nie podci\u0105gn\u0105\u0142. Komendant przyszed\u0142 zaraz i powiedzia\u0142, \u017ceby go za ka\u017cdym razem wo\u0142a\u0107, je\u017celi to si\u0119 powt\u00f3rzy. Powiedzia\u0142, \u017ce \u017co\u0142nierze mieli pozwolenia na takie zachowania przez pierwsze dni, ale teraz to ju\u017c nie. I on zawsze przychodzi\u0142, gdy go wo\u0142ali\u015bmy. Nikt z nas nie zna\u0142 j\u0119zyka rosyjskiego, ale ten komendant m\u00f3wi\u0142 po niemiecku.<\/p>\n<p>Ci pierwsi Rosjanie, kt\u00f3rzy weszli do Gda\u0144ska, mieli takie sko\u015bne oczy i zawsze chcieli zegark\u00f3w. Gdy tylko wchodzili, to ojciec, kt\u00f3ry nie pali\u0142, dawa\u0142 im papierosy. Cieszyli si\u0119, ale jeszcze pytali: \u201eUhr, Uhr?\u201d. Mieli\u015bmy taki zegarek-zabawk\u0119, uszkodzony, bez wskaz\u00f3wek, to kiedy\u015b taki jeden te\u017c go wzi\u0105\u0142 \u2013 przy\u0142o\u017cy\u0142 do ucha i zabra\u0142. Ja nosi\u0142am poukrywane w spodenkach dresowych nasze zegarki i obr\u0105czki. Troch\u0119 si\u0119 ba\u0142am, bo czasem nas sprawdzali, ale nigdy ich nie znale\u017ali.<\/p>\n<p>W tym mieszkaniu pod numerem 17 g\u0142\u00f3wnie spa\u0142y\u015bmy. By\u0142y\u015bmy tam jaki\u015b czas, oko\u0142o 3 tygodni, a\u017c Rosjanie wyprowadzili si\u0119 z naszego mieszkania i mog\u0142y\u015bmy do niego wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p>Zacz\u0105\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3d. Ci\u0105gle chodzili\u015bmy po gruzowiskach w poszukiwaniu czego\u015b do jedzenia. Pami\u0119tam, \u017ce gdy schronisko m\u0142odzie\u017cowe opustosza\u0142o, to ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 tam chodzi\u0107, bo nikt go nie pilnowa\u0142. Ja te\u017c chodzi\u0142am w poszukiwaniu jedzenia. Odkryli\u015bmy tam zapas chleba. Nosili\u015bmy ten chleb na skr\u00f3ty po stoku g\u00f3ry, \u017ceby nas nikt nie widzia\u0142.<\/p>\n<p>Cz\u0119sto chodzi\u0142y\u015bmy z mam\u0105 i innymi kobietami na drog\u0119 id\u0105c\u0105 na Oruni\u0119, bo tam Rosjanie prowadzili Niemc\u00f3w i oni na furmankach mieli sporo jedzenia. Kobiety prosi\u0142y ich o \u017cywno\u015b\u0107 i j\u0105 dostawa\u0142y. Kiedy\u015b poprosi\u0142y, \u017ceby zabili konia. No i tak si\u0119 sta\u0142o. Te kobiety si\u0119 na niego rzuci\u0142y, tak \u017ce konia nie by\u0142o wida\u0107. Ka\u017cda wycina\u0142a jak\u0105\u015b cz\u0119\u015b\u0107. Na poszukiwania \u017cywno\u015bci chodzi\u0142o si\u0119 z no\u017cem i 2\u20133 s\u0142oikami. P\u00f3\u017aniej ju\u017c sami Rosjanie zabijali konie, dzielili je i rozdawali. Trzeba by\u0142o w kolejce stan\u0105\u0107. Kiedy\u015b, siedz\u0105c przy tej drodze, zauwa\u017cy\u0142y\u015bmy, \u017ce Rosjanie p\u0119dz\u0105 stale tych samych Niemc\u00f3w. Ludzie si\u0119 ich o to pytaj\u0105, a oni: \u201eNas jest tylko garstka tych, co z\u0142apali. Oni nas p\u0119dz\u0105 w k\u00f3\u0142ko, \u017ceby pokaza\u0107, jak du\u017co Niemc\u00f3w z\u0142apali\u201d. P\u00f3\u017aniej przestali chodzi\u0107, mo\u017ce ich gdzie\u015b wywie\u017ali?<\/p>\n<p>Mama chodzi\u0142a te\u017c do spichlerza, w kt\u00f3rym po po\u017carze by\u0142 spalony cukier. R\u0105ba\u0142a go, a potem w domu topi\u0142a i by\u0142 z tego syrop. Cukier by\u0142 br\u0105zowy i troch\u0119 gorzki, bo spalony.<\/p>\n<p>Chodzi\u0142y\u015bmy te\u017c do Nowego Portu, gdzie wcze\u015bniej by\u0142a fabryka margaryny, i tam w rowach, na ka\u0142u\u017cach, w koleinach by\u0142 t\u0142uszcz. Zbiera\u0142y\u015bmy go kubeczkiem w s\u0142oiki i potem mama u\u017cywa\u0142a go do sma\u017cenia. Du\u017co ludzi robi\u0142o to samo.<\/p>\n<p>Poza tym chodzili\u015bmy jeszcze po og\u00f3rki w okolice fort\u00f3w. Rosjanie wystawiali du\u017ce otwarte blaszane puszki i ka\u017cdy r\u0119koma te og\u00f3rki wyjmowa\u0142. Ja te\u017c posz\u0142am z mam\u0105, w\u0142o\u017cy\u0142am r\u0119k\u0119, kto\u015b puszk\u0119 poci\u0105gn\u0105\u0142 i ostry kant rozci\u0105\u0142 mi g\u0142\u0119boko cia\u0142o. Krew mi lecia\u0142a, ale zakrwawione og\u00f3rki trzyma\u0142am. Potem posz\u0142am z mam\u0105 na pogotowie. Rosjanie \u015bmieli si\u0119, gdy kobiety tak tymi puszkami szarpa\u0142y. My wi\u0119cej tam ju\u017c nie posz\u0142y\u015bmy.<\/p>\n<p>Rosjanie nie wszyscy byli \u017ali, byli i dobrzy. Raz posz\u0142y\u015bmy z mam\u0105 do spichrz\u00f3w. Siedzia\u0142 tam Rosjanin, wi\u0119c mama si\u0119 ba\u0142a i wys\u0142a\u0142a najpierw nas. Powiedzia\u0142a: \u201eZapytajcie, mo\u017ce ma co\u015b do jedzenia\u201d. Ten cz\u0142owiek zaprosi\u0142 nas wszystkie, wytar\u0142 st\u00f3\u0142 i \u0142awk\u0119, na kt\u00f3rej siedzia\u0142, i da\u0142 ka\u017cdej po talerzu zupy, kapu\u015bniaku. U\u015bmiecha\u0142 si\u0119, gdy jad\u0142y\u015bmy, a na drog\u0119 da\u0142 nam s\u0142oik kapusty kiszonej.<\/p>\n<p>Nie tylko brakowa\u0142o jedzenia, ale te\u017c wody. Cz\u0142owiek nie mia\u0142 si\u0119 w czym umy\u0107. Mia\u0142y\u015bmy z siostr\u0105 d\u0142ugie warkocze, ale dosta\u0142y\u015bmy wszy i trzeba by\u0142o w\u0142osy obci\u0105\u0107. Mama chodzi\u0142a po wod\u0119 na ul. Ogarn\u0105, gdzie za Niemca by\u0142a stra\u017c po\u017carna, bo tam jeszcze by\u0142a czysta woda. Cz\u0119\u015b\u0107 ludzi na Biskupiej G\u00f3rce czerpa\u0142a wod\u0119 z Raduni, a w niej le\u017ca\u0142y trupy koni i ludzi. I przyszed\u0142 tyfus. Ludzie umierali jak muchy. Rano, jak si\u0119 wsta\u0142o i podesz\u0142o do okna, to procesja sz\u0142a z tymi trupami. Cia\u0142a zmar\u0142ych noc\u0105 niesiono na deskach, przykryte tylko jakimi\u015b prze\u015bcierad\u0142ami. Znosili je w d\u00f3\u0142 Biskupiej, nie wiem co si\u0119 dalej z nimi dzia\u0142o. Ludzie m\u00f3wili, \u017ce zw\u0142ok jest tyle, \u017ce nawet okopy si\u0119 wykorzystuje do chowania ludzi. Gda\u0144sk to jest jeden wielki cmentarz.<\/p>\n<p>Moja mama umia\u0142a po polsku, wi\u0119c zebra\u0142a 3\u20134 kobiety i z nimi je\u017adzi\u0142a na pobliskie wsie po jedzenie. Szuka\u0142y opuszczonych przez Niemc\u00f3w gospodarstw i wybiera\u0142y z kopc\u00f3w ziemniaki. Mama bra\u0142a na te wyprawy w\u00f3zek r\u0119czny z piwnicy. Dobrze pami\u0119tam, jak kiedy\u015b przywioz\u0142y du\u017co kartofli i burak\u00f3w, oj, to by\u0142 luksus! Mn\u0105 i siostr\u0105 oraz dzie\u0107mi tych kobiet w tym czasie opiekowa\u0142a si\u0119 jedna z s\u0105siadek, Niemka. Dobra kobieta by\u0142a. Kiedy\u015b by\u0142y\u015bmy u niej, a tam jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna le\u017ca\u0142 w \u0142\u00f3\u017cku, nie zna\u0142y\u015bmy go. M\u00f3wimy jej, \u017ce on chyba nie \u017cyje. A ona, \u017ce \u015bpi. Czekamy, co b\u0119dzie dalej. Po jakim\u015b czasie znowu m\u00f3wimy, \u017ce on chyba nie \u017cyje. W ko\u0144cu s\u0105siadka si\u0119 nim zainteresowa\u0142a i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce rzeczywi\u015bcie nie \u017cy\u0142. Nie wiem, kto to by\u0142, mo\u017ce te\u017c obcy cz\u0142owiek, bo ludzie si\u0119 wtedy grupowali w mieszkaniach, bali si\u0119. Najpierw bali si\u0119 Rosjan, a p\u00f3\u017aniej z\u0142odziei. Straszne kradzie\u017ce si\u0119 zacz\u0119\u0142y. W czasie wojny tego nie by\u0142o, kradzie\u017ce zacz\u0119\u0142y si\u0119 po wojnie.<\/p>\n<p>Niemcy opuszczali swoje mieszkania i nasz dom by\u0142 wtedy praktycznie niezamieszkany. Po wojnie Gizela mi opowiada\u0142a, \u017ce gdy jej rodzina wyje\u017cd\u017ca\u0142a do Niemiec, to na peronie w du\u017cej grupie wyje\u017cd\u017caj\u0105cych Niemc\u00f3w by\u0142a te\u017c nasza s\u0105siadka, samotna osoba. Gdy nadjecha\u0142 poci\u0105g, to ona rzuci\u0142a si\u0119 pod ko\u0142a i zgin\u0119\u0142a. To by\u0142a starsza panna, ale by\u0142a bardzo fajna, bardzo j\u0105 lubi\u0142am. Musia\u0142a strasznie to prze\u017cywa\u0107.<\/p>\n<p>Przychodzili r\u00f3\u017cni ludzie do naszego mieszkania, w kilku albo nawet pojedynczo, zabierali, co im si\u0119 podoba\u0142o, i wychodzili. My\u015bmy stali cicho, bo si\u0119 bali\u015bmy i chcieli\u015bmy, \u017ceby chocia\u017c nam dali spok\u00f3j. Pami\u0119tam, \u017ce na \u015bcianie wisia\u0142a mandolina, bo tato kiedy\u015b na niej grywa\u0142. Jaki\u015b Rosjanin wszed\u0142 kiedy\u015b do nas, wzi\u0105\u0142 j\u0105 i wyszed\u0142. Bardzo mi by\u0142o \u017cal, bo to by\u0142a pami\u0105tka po ojcu. Mama zacz\u0119\u0142a wi\u0119c chowa\u0107 rzeczy, wynosi\u0142a do piwnicy, tak \u017ce w szafie nie by\u0142o ju\u017c nic do zabrania.<\/p>\n<p>Zacz\u0119li tu przyje\u017cd\u017ca\u0107 r\u00f3\u017cni Polacy i kradli meble, bo by\u0142y \u0142adne, eleganckie, cz\u0119sto rze\u017abione, w wielu mieszkaniach by\u0142y pianina albo fortepiany.<\/p>\n<p>Potem zacz\u0119li przyje\u017cd\u017ca\u0107 Polacy i zajmowa\u0107 mieszkania. Pochodzili g\u0142\u00f3wnie z centralnej Polski, wielu ze spalonej Warszawy. Wyzywali nas od \u201eSzwab\u00f3w\u201d, od \u201eNiemc\u00f3w\u201d, nie mog\u0142y\u015bmy wyj\u015b\u0107 na dw\u00f3r. Ucieka\u0142am do domu i pyta\u0142am: \u201eMamo, kim ja w ko\u0144cu jestem? Niemk\u0105 czy Polk\u0105?\u201d.<\/p>\n<p>Czasem po par\u0119 mieszka\u0144 zajmowali i potem chyba odsprzedawali je, zarabiaj\u0105c na tym. Mama broni\u0142a naszych mebli, pokazywa\u0142a dokumenty, \u017ce to jej mieszkanie.<\/p>\n<p>W tym okresie zdarza\u0142y si\u0119 samob\u00f3jstwa. W domu naprzeciwko, przy ul. Biskupiej 28 powiesi\u0142a si\u0119 kobieta, bo nie mia\u0142a czym nakarmi\u0107 swoich dzieci. Nosi\u0142am potem jej osieroconym synkom chleb, na szcz\u0119\u015bcie wkr\u00f3tce wr\u00f3ci\u0142 z wojny ich ojciec, wyjechali do Niemiec. Pod numerem 18 powiesi\u0142y si\u0119 trzy osoby. Zw\u0142oki tych ludzi zosta\u0142y po prostu wyrzucone na podw\u00f3rko. Za tym domem by\u0142 r\u00f3w, do kt\u00f3rego \u015bcieka\u0142a woda, i tam te cia\u0142a le\u017ca\u0142y bardzo d\u0142ugo. Pami\u0119tam ich: to by\u0142a kobieta i dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn. Mieli\u015bmy przy tym domu podw\u00f3rko i obok tych le\u017c\u0105cych cia\u0142 biegali\u015bmy na skr\u00f3ty do naszej kole\u017canki Gizeli. Gdy zacz\u0119\u0142o si\u0119 robi\u0107 ciep\u0142o, to ludzie z tego domu wykopali na podw\u00f3rku obok domu dziur\u0119 i wrzucili najpierw m\u0119\u017cczyzn, a potem kobiet\u0119, zasypali ziemi\u0105, wyr\u00f3wnali i \u015bladu nie ma.<\/p>\n<p>Nieco p\u00f3\u017aniej na Biskupi\u0105 G\u00f3rk\u0119 zacz\u0119li przybywa\u0107 Polacy ze wschodu, z Wilna. To byli ju\u017c zupe\u0142nie inni ludzie. Przyje\u017cd\u017cali z kozami, krowami. Dla nas, dzieci, te kozy to by\u0142a atrakcja. Oni mieli du\u017co dzieci, byli gorzej ubrani, kobiety w chustkach na g\u0142owach, na nogach walonki. Tu nie by\u0142o ju\u017c prawie wolnych mieszka\u0144, wi\u0119c mieszkali w koszarach. To byli bardzo dobrzy ludzie, ani nie kradli, ani nas nie wyzywali, raczej nas bronili. My z siostr\u0105 nie zna\u0142y\u015bmy j\u0119zyka polskiego, wi\u0119c si\u0119 nie odzywa\u0142y\u015bmy. \u201e\u2013 A dlaczego te dziewczyny nic nie m\u00f3wi\u0105? \u2013 Dajcie im spok\u00f3j, to s\u0105 moje siostry\u201d \u2013 tak nas bronili.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>W czasie wojny m\u00f3j tato pracowa\u0142 na Trojanie (Troyl), przy kolei. Tam pracowali te\u017c Polacy, m\u0142ode ch\u0142opaki. przywiezieni \u201ena roboty\u201d, bo Niemcy byli na wojnie i brakowa\u0142o r\u0105k do pracy. Tato bra\u0142 dla nich z domu kanapki i m\u00f3wi\u0142, \u017ce te ch\u0142opaki s\u0105 ci\u0105gle g\u0142odne. Du\u017co w domu na ten temat si\u0119 nie m\u00f3wi\u0142o. Po wojnie oni przyszli do nas, pytali o ojca, to dopiero si\u0119 dowiedzieli\u015bmy, co to za ch\u0142opcy. My nie wiedzia\u0142y\u015bmy, gdzie jest ojciec, a oni powiedzieli: \u201eGdzie on by nie by\u0142, to my go sprowadzimy z powrotem\u201d. Pytali te\u017c, jak my tu \u017cyjemy, i mama powiedzia\u0142a, \u017ce tak strasznie kradn\u0105 i \u017ce wszystko nam zabieraj\u0105. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce teraz ci ch\u0142opcy pracuj\u0105 w Milicji Obywatelskiej i dali nam kartk\u0119 z napisem, po rosyjsku i po polsku:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-full wp-image-15665 aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-kopia.jpg\" alt=\"\" width=\"850\" height=\"576\" srcset=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-kopia.jpg 850w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-kopia-600x407.jpg 600w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-kopia-300x203.jpg 300w, https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-content\/uploads\/2020\/12\/1-kopia-768x520.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 850px) 100vw, 850px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u201eMieszkanie zaj\u0119te przez funkcjonariuszy komendy Milicji Obywatelskiej m. Gda\u0144ska\u201d, pod tym piecz\u0119\u0107 i podpis. Od momentu naklejenia tej kartki na drzwi to ju\u017c by\u0142 z kradzie\u017cami spok\u00f3j. A jak przyszed\u0142 list od ojca, to mama posz\u0142a na milicj\u0119 do tych ch\u0142opak\u00f3w i oni dali nam bilet i zezwolenie na wyjazd dla 4 os\u00f3b do miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rej przebywa\u0142 tato. Nie pami\u0119tam, co to za miejsce, ale to by\u0142a Polska. Pojecha\u0142y\u015bmy tam i stamt\u0105d ojca wykrad\u0142y\u015bmy.<\/p>\n<p>Ojciec pracowa\u0142 przymusowo w gospodarstwie jakiego\u015b Polaka. Na tej wsi by\u0142 odci\u0119ty od wszelkiej informacji, nie wiedzia\u0142 te\u017c, co si\u0119 z nami dzieje. Mama zapyta\u0142a jego gospodarza, czy mo\u017cemy zanocowa\u0107 z ojcem i pojecha\u0107 dopiero nast\u0119pnego dnia. On si\u0119 zgodzi\u0142. Mama obudzi\u0142a mnie i siostr\u0119 raniutko i kaza\u0142a nam ucieka\u0107 z tego gospodarstwa, ona z ojcem pobieg\u0142a chwil\u0119 potem.<\/p>\n<p>Ojciec opowiedzia\u0142 nam swoje losy od rozstania. Rosjanie zgromadzili z\u0142apanych m\u0119\u017cczyzn, by\u0142o ich bardzo du\u017co. Kazali wyst\u0105pi\u0107 tym, kt\u00f3rzy s\u0105 chorzy. Ojciec by\u0142 powa\u017cnie chory, mia\u0142 astm\u0119 oskrzelow\u0105. Nikt nie wyst\u0119powa\u0142, wi\u0119c pierwszy zdecydowa\u0142 si\u0119 on. Wtedy wyst\u0105pi\u0142o jeszcze kilku m\u0119\u017cczyzn. Niekt\u00f3rzy byli w bardzo z\u0142ym stanie, prawie chodzi\u0107 nie mogli, inni im pomagali. Ojciec by\u0142 przekonany, \u017ce gdy go wywioz\u0105 do Rosji, to i tak tego nie prze\u017cyje. W plecaku, kt\u00f3ry odda\u0142 mamie, by\u0142y jego lekarstwa, wi\u0119c pomy\u015bla\u0142: \u201eNiech mi tu ju\u017c lepiej dadz\u0105 kul\u0119 w \u0142eb i b\u0119dzie koniec\u201d. Wszystkich chorych zapakowali na samoch\u00f3d ci\u0119\u017carowy i pojechali w miejsce, gdzie by\u0142y tylko same pola, \u017cadnych zabudowa\u0144, pustka. Kazali im wyj\u015b\u0107 z samochodu. Ludzie byli przekonani, \u017ce teraz ich zabij\u0105. Stoj\u0105 i czekaj\u0105. Rosjanie odeszli kawa\u0142ek dalej, naradzaj\u0105 si\u0119, potem jeden przyszed\u0142 i powiedzia\u0142, \u017ce maj\u0105 sobie p\u00f3j\u015b\u0107, gdzie chc\u0105. To poszli \u2013 szli szos\u0105 i tym razem to Polacy ich z\u0142apali i zabrali do domu, gdzie przychodzili okoliczni gospodarze i wybierali sobie robotnik\u00f3w. M\u00f3j tato by\u0142 z\u0142ot\u0105 r\u0105czk\u0105 i mia\u0142 dobrze u tego Polaka, bo wiele rzeczy w tym gospodarstwie mu naprawi\u0142. Ojciec spa\u0142 w malutkim pokoiku, w kt\u00f3rym gospodarz trzyma\u0142 zapasy, mi\u0119dzy innymi cukier. Tata opowiada\u0142, \u017ce mia\u0142 pilnowa\u0107, \u017ceby jego liczne dzieci nie wyjada\u0142y tego cukru, ale zawsze udawa\u0142, \u017ce \u015bpi, gdy przychodzi\u0142y po kolei w nocy. \u201eNiech si\u0119 najedz\u0105 tego cukru te biedne dzieci\u201d \u2013 my\u015bla\u0142.<\/p>\n<p>Po powrocie ojciec \u017ale si\u0119 tu czu\u0142. Do \u015bmierci nie nauczy\u0142 si\u0119 dobrze polskiego, tylko na tyle, \u017ceby porozumie\u0107 si\u0119 z wnukami. \u201eGdzie\u015b ty by\u0142, ja ciebie dawno nie widzia\u0142\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142 na przyk\u0142ad. Po wojnie ch\u0142opaki, o kt\u00f3rych wcze\u015bniej m\u00f3wi\u0142am, znale\u017ali mu prac\u0119 w milicyjnych warsztatach samochodowych, ale \u017ce on na samochodach si\u0119 zbyt dobrze nie zna\u0142, to wr\u00f3ci\u0142 na Trojan. By\u0142 \u015blusarzem.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Po wojnie mama zapisa\u0142a nas do szko\u0142y na Lastadii. Po pierwszym dniu powiedzia\u0142am, \u017ce wi\u0119cej do tej szko\u0142y nie p\u00f3jd\u0119, i nie posz\u0142am. By\u0142am przyzwyczajona do innego porz\u0105dku w szkole. Za Niemca, gdy by\u0142 dzwonek na przerw\u0119, to stawa\u0142o si\u0119 obok \u0142awki i czeka\u0142o na swoj\u0105 kolej, bo wychodzi\u0142o si\u0119 parami, rz\u0105d za rz\u0119dem, a\u017c na podw\u00f3rko. Gdy by\u0142 dzwonek na lekcj\u0119, to z kolei ka\u017cda klasa mia\u0142a swoje miejsce i trzeba by\u0142o te\u017c ustawi\u0107 si\u0119 parami, i tak si\u0119 sz\u0142o do klasy. Nikt tam po schodach, po korytarzach nie biega\u0142, tylko szed\u0142 spokojnie. A tu, jak by\u0142 dzwonek na przerw\u0119 czy koniec lekcji, to wszyscy wybiegali na hura, po \u0142awkach to wszystko skaka\u0142o, a ja siedzia\u0142am i czeka\u0142am, a\u017c wszyscy wyjd\u0105. Mama zapisa\u0142a mnie wi\u0119c do szko\u0142y znajduj\u0105cej si\u0119 przy ulicy Wa\u0142owej. Tam wcze\u015bniej by\u0142o biuro, siedzieli\u015bmy przy takich biurowych sto\u0142ach. Nauczycielka nie umia\u0142a po niemiecku, my nie rozumieli\u015bmy po polsku i jedna dziewczynka t\u0142umaczy\u0142a nam, co m\u00f3wi ta nauczycielka, a jej, co m\u00f3wimy my.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce wszystkich tych, co nie umieli po polsku, przenie\u015bli do szko\u0142y na Osiek. Na Osieku by\u0142o ju\u017c inaczej, bo by\u0142y same gda\u0144szczanki, sko\u0144czy\u0142am tu siedem klas. Potem posz\u0142am do handl\u00f3wki. W ko\u0144cu cz\u0142owiek si\u0119 do tego przyzwyczai\u0142.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce w czasie wojny na ulicy Na Stoku (Grenadiergasse) by\u0142 du\u017cy i pi\u0119kny cmentarz, ogrodzony wysokim murem. Nagrobki to by\u0142y takie ma\u0142e domki. Pi\u0119knie by\u0142y dekorowane. Trumny by\u0142y u\u0142o\u017cone jedna na drugiej, mia\u0142y uchwyty. Wiem, bo po wojnie pootwierane by\u0142y te grobowce i my\u015bmy tam zagl\u0105dali, w\u00f3wczas trumny by\u0142y pootwierane, ko\u015bci wyrzucone, ludzie chyba z\u0142ota szukali. Moje dzieci chodzi\u0142y do tej szko\u0142y, kt\u00f3r\u0105 zbudowano na terenie tego cmentarza. Moja m\u0142odsza c\u00f3rka opowiada\u0142a, \u017ce kilka razy zamiast wychowania fizycznego dzieci ko\u015bci zbiera\u0142y. To by\u0142 1964 rok. Te ko\u015bci na wierzchu le\u017ca\u0142y. Tak\u0105 to przerw\u0119 mieli. Dla nas to by\u0142o straszne, nie mogli\u015bmy zrozumie\u0107, jak mo\u017cna tak tymi szcz\u0105tkami poniewiera\u0107, bo le\u017ca\u0142y porozrzucane po ca\u0142ym placu.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>M\u00f3j tata by\u0142 ewangelikiem, ale przeszed\u0142 na katolicyzm, by wzi\u0105\u0107 \u015blub z mam\u0105. Mimo to nieraz chodzi\u0142 do pobliskiego ko\u015bcio\u0142a pomennonickiego na msze.<\/p>\n<p>Ojciec zmar\u0142 w 1962 roku. Mia\u0142 astm\u0119 oskrzelow\u0105, dosta\u0142 zapalenia p\u0142uc i nie by\u0142o ratunku. By\u0142 bardzo dobrym cz\u0142owiekiem, nikomu krzywdy nie zrobi\u0142. Dla mojego ojca bym wszystko zrobi\u0142a, odszed\u0142 za wcze\u015bnie. Bardzo mi pomaga\u0142, na przyk\u0142ad w opiece nad dzie\u0107mi.<\/p>\n<p>Mama prze\u017cy\u0142a tat\u0119 o 30 lat, zmar\u0142a na zawa\u0142. To by\u0142 ju\u017c trzeci zawa\u0142, ale nikt o dw\u00f3ch poprzednich nie wiedzia\u0142, bo mama nigdy nie chorowa\u0142a ani nie skar\u017cy\u0142a si\u0119 na dolegliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Gdy m\u00f3j ojciec zmar\u0142, to mieszka\u0142am ju\u017c w lokalu numer 8 w tej samej kamienicy, jako sublokatorka. Trzy starsze Polki tam \u017cy\u0142y i gdy jedna z nich zmar\u0142a, to przeprowadzi\u0142am si\u0119 do nich z m\u0119\u017cem i z dzie\u0107mi, bo nasze mieszkanie by\u0142o za ma\u0142e.<\/p>\n<p>Przy ulicy Biskupiej mieszka\u0142am 57 lat, nadal mieszkaj\u0105 tam moi bliscy. Cz\u0119sto wracam wspomnieniami na Biskupi\u0105 G\u00f3rk\u0119. I \u015bni mi si\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>wys\u0142ucha\u0142a i spisa\u0142a Krystyna Ejsmont<br \/>\nmarzec 2014<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/19a.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/19a.jpg\" alt=\"19a\" width=\"737\" height=\"521\" data-id=\"2447\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/19b.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/19b.jpg\" alt=\"19b\" width=\"737\" height=\"492\" data-id=\"2448\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/c.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/c.jpg\" alt=\"c\" width=\"499\" height=\"737\" data-id=\"2450\" \/><\/a>\u00a0\u00a0<a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/cd.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/cd.jpg\" alt=\"cd\" width=\"497\" height=\"709\" data-id=\"2451\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/df.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/df.jpg\" alt=\"df\" width=\"600\" height=\"400\" data-id=\"2455\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/cv.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/cv.jpg\" alt=\"cv\" width=\"600\" height=\"410\" data-id=\"2453\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/ds.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/ds.jpg\" alt=\"ds\" width=\"600\" height=\"403\" data-id=\"2456\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/lop.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/lop.jpg\" alt=\"lop\" width=\"600\" height=\"400\" data-id=\"2462\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/ooi.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/ooi.jpg\" alt=\"ooi\" width=\"600\" height=\"392\" data-id=\"2446\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/cdg.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/cdg.jpg\" alt=\"cdg\" width=\"600\" height=\"400\" data-id=\"2452\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/nm.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/nm.jpg\" alt=\"nm\" width=\"600\" height=\"416\" data-id=\"2466\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/mmm.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/mmm.jpg\" alt=\"mmm\" width=\"600\" height=\"406\" data-id=\"2463\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/a.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/a.jpg\" alt=\"a\" width=\"600\" height=\"324\" data-id=\"2449\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/jh.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/jh.jpg\" alt=\"jh\" width=\"600\" height=\"400\" data-id=\"2460\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/dsa.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/dsa.jpg\" alt=\"dsa\" width=\"600\" height=\"410\" data-id=\"2457\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/hgf.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/hgf.jpg\" alt=\"hgf\" width=\"600\" height=\"397\" data-id=\"2459\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/mnb.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/mnb.jpg\" alt=\"mnb\" width=\"600\" height=\"400\" data-id=\"2465\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/loi.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/loi.jpg\" alt=\"loi\" width=\"595\" height=\"446\" data-id=\"2461\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/de.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/biskupiagorka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/de.jpg\" alt=\"de\" width=\"555\" height=\"709\" data-id=\"2454\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Urodzona w Wolnym Mie\u015bcie Gda\u0144sku Moja mama mia\u0142a na imi\u0119 Zofia i by\u0142a Polk\u0105. Urodzi\u0142a si\u0119 w Ko\u015bcierzynie. Ojciec, Pawe\u0142, by\u0142 Niemcem, te\u017c pochodzi\u0142 spoza Gda\u0144ska, ale prac\u0119 znalaz\u0142&hellip;<\/p>\n<p> <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/biskupia-19\/\">Czytaj dalej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":14133,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,14,26,5],"tags":[],"class_list":{"0":"post-14122","1":"post","2":"type-post","3":"status-publish","4":"format-standard","5":"has-post-thumbnail","7":"category-biskupia-19","8":"category-budynki","9":"category-spisane","10":"category-wspomnienia"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14122","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14122"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14122\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15666,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14122\/revisions\/15666"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14133"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14122"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14122"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/biskupiagorka.pl\/archiwum\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14122"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}