Dwór biskupów włocławskich na Biskupiej Górce

Historia

Dwór biskupów włocławskich na Biskupiej Górce

Biskupia Górka to urokliwe wzniesienie przynależące do gdańskiego Śródmieścia. Niemalże od początku swego istnienia, była nierozerwalnie związana z biskupami włocławskimi, którzy byli właścicielami tego jakże malowniczego obszaru oraz zbudowali tam swoją rezydencję. Choć nie przetrwała ona do dnia dzisiejszego, dodawała Biskupiej Górce, poza oczywistym znaczeniem strategiczno- militarnym, znaczenia politycznego.

Średniowieczny gród gdański, którego formalne znaczenie podkreślił fakt ochrzczenia jego mieszkańców w 997 r. przez czeskiego biskupa misyjnego Wojciecha, był od początku jego trwania miejscem ożywionego życia społecznego, gospodarczego i religijnego. Początkowo Pomorze Gdańskie podlegało pod biskupstwo w Kołobrzegu, ale po 1013 r. należało ono do biskupstwa kujawskiego z siedziba w Kruszwicy, które w 1123 r. przestało istnieć. Ostatecznie pod koniec XIII w. pieczę nad Pomorzem objęło biskupstwo włocławskie z siedzibą we Włocławku.

Warunkiem funkcjonowania biskupstwa były darowizny – królewskie lub książęce, jak też od pobożnych mieszkańców. Nie dziwi zatem fakt, że decyzją pomorskiego księcia Świętopełka zatwierdzoną później przez księcia Mściwoja w 1277 r. nadano w XIII wieku biskupom włocławskim wieś Biskupią Górkę wraz z przyległymi do niej łąkami nadrzecznymi, położonymi głównie na wschód od obecnego Traktu św. Wojciecha. Dodatkowym argumentem mógł być fakt, że ówczesny biskup włocławski Michał (1222- 1252) był blisko związany z konwentem gdańskim dominikanów, sprowadzonych do Gdańska właśnie przez Świętopełka. Choć jednocześnie same stosunki pomiędzy księciem a biskupem były bardziej, niż napięte. Dopiero następca bp. Michała, biskup Wolimir (1252- 1275) uzyskał od Świętopełka gwarancję praw biskupstwa włocławskiego na obszarze Pomorza Gdańskiego.

Wobec narastającego problemu, jakim było zaangażowanie się biskupów w sprawy społeczno-polityczne, a poprzez to mniejsze w działalność własnych biskupstw i życie religijne wiernych, stworzono ostatecznie urząd oficjała, który miał pełnić rolę prawnego zastępcy biskupa włocławskiego. W diecezji pomorskiej sprawował on władzę administracyjną i sądowniczą. Od jego wyroków nie było odwołania. Przez krótki czas pomorska diecezja posiadała także biskupa sufragana, inaczej biskupa pomocniczego. Nie posiadał on żadnych uprawnień, jedynie wyręczał biskupa, któremu podlegał, w kwestiach liturgicznych. Tak zorganizowana struktura dawała większe możliwości kontroli duchownych, ale pomagała też wspierać różne inicjatywy i działalność kościelną. Wobec wzrostu znaczenia diecezji pomorskiej wybudowano na Biskupiej Górce przed 1356 rokiem drewniany dwór biskupów włocławskich. Pod koniec XIV wieku bp Zbylut (1364- 1383) zmienił jego konstrukcję na murowaną. Dwór służył głownie oficjałowi pomorskiemu, ale w czasie wizyt w Gdańsku korzystali również z niego biskupi włocławscy. Dochody z terenów wsi, a także dziesięcina pochodząca z gdańskich ceł i karczm stanowiły źródło utrzymania dworu biskupiego. Prawdopodobnie na zboczach Biskupiej Górki znajdowały się magazyny, gdzie przechowywano zboże, a w pobliskich karczmach sprzedawano piwo produkowane na terenach podległych biskupom.

Nie wiadomo, jak wyglądał dwór biskupów. Natomiast na przykładzie innych budowanych w tym okresie pałaców biskupich można przypuszczać, że posiadał dwie kondygnacje i murowane piwnice. Sam budynek mógł być wzniesiony na planie prostokąta, a przy nim znajdowały się pomieszczenia gospodarcze, kaplica oraz prawdopodobnie niewysoka wieża. Często dwory lub pałace biskupie określano mianem zamków, ale były to raczej skojarzenia ideologiczne, niż odpowiadające rzeczywistemu wyglądowi. Taki sposób widzenia musiał mieć jednak tutaj znaczenie, skoro na dworze przebywał dwukrotnie w latach 1391 i 1392 hrabia Derby, późniejszy król Anglii – Henryk IV. Ówczesnym biskupem włocławskim był Henryk VIII legnicki (1389- 1398). Podległe mu włości kościelne niewiele go interesowały, ale dochody z nich już przyciągały jego uwagę. Gościnność biskupa musiała być zaiste godna i hojna, bowiem hrabia Derby szczodrym datkiem wsparł jeden z najprężniejszych szpitali kościelnych Głównego Miasta- Szpital św. Ducha.

Po rzezi gdańskiej w 1308 r. panowanie nad Gdańskiem objęli Krzyżacy, aż do 1454 r. Pod ich rządami, mimo wielu restrykcji i ograniczeń, Gdańsk rozwijał się handlowo, demograficznie i rozrastał się przestrzennie. Za panowania krzyżackiego powstał m.in. kanał Raduni. Jednak w czerwcu 1414 r. Królestwo Polskie wypowiedziało wojnę zakonowi krzyżackiemu. Ówczesny biskup włocławski Jan Kropidło (1384-1389) zdecydowanie opowiedział się po stronie polskiej. Współpraca z zakonem krzyżackim nie układała się po jego myśli już od dłuższego czasu. Dodatkowo dwór biskupów ze względu na wspaniałe strategiczne położenie stanowił zagrożenie dla krzyżackiego Gdańska. W tej sytuacji doszło więc do niespodziewanych działań. 2 sierpnia 1414 r. na polecenie wielkiego mistrza Michała Küchmeistera von Sternberga i komtura gdańskiego Heinricha Holta mieszkańcy Głównego Miasta rozebrali siedzibę biskupów włocławskich wraz z folwarkami i kaplicą. Cegły z rozebranego dworu posłużyły do budowy jednej z baszt fortyfikacji miejskich.

Rok później biskup Jan Kropidło udał się na XVI sobór powszechny Kościoła katolickiego w Konstancji. Tam złożył pierwszą skargę na bezprawne działania krzyżackie i otrzymał gwarancje nietykalności dóbr biskupstwa włocławskiego na Pomorzu Gdańskim. Dodatkowo ustalono, że odszkodowanie za zniszczony dwór na Biskupiej Górce zostanie wypłacone przez władze Głównego Miasta, które było jednostką teoretycznie niezależną od Krzyżaków (choć pod ich zwierzchnictwem) i posiadało prawa miejskie. Wysokość odszkodowania oszacowano na 1200 florenów, płatne w dwóch ratach oraz jedną sztukę sukna brukselskiego, cienkiego materiału, bardzo cenionego w ówczesnym czasie. Krzyżacy zobowiązali się zwrócić pieniądze władzom Głównego Miasta, z czego ostatecznie się nie wywiązali. Po ponad dwudziestoletnich sporach pieniądze zwrócono ówczesnemu biskupowi Władysławowi Oporowskiemu (1433- 1449) w 1436 r. Jednak rozgoryczenie Rady Miejskiej z powodu dawnego postanowienia spowodowało, że stanęła ona w opozycji do zmian administracyjnych, które w tym samym roku próbował przeprowadzić bp Oporowski. Odwołała się do obradującego w tym czasie soboru powszechnego i wygrała swoje roszczenia. Zaś w 1442 r. dwór został odbudowany na terenie innej wsi biskupów, zwaną Nową Górka, którą założono jeszcze w 1356 roku (dzisiejszy Stary Chełm).

Dwa lata po włączeniu Pomorza Gdańskiego w granice polskie, 28 stycznia 1456 r. biskup włocławski Jan Gruszczyński (1450- 1463) za zgodą króla Kazimierza IV Jagiellończyka zatwierdził i uznał gdańskie kościoły, jako parafialne, co podzieliło miasto na sześć parafii: Najświętszej Marii Panny, św. Katarzyny, św. Jana, św. Piotra i Pawła, św. Bartłomieja, św. Barbary.

Do XV wieku utrzymywała się przynależność Gdańska do diecezji włocławskiej. Początek reformacji w 1517 r. spowodował w mieście wybuch rewolucji społecznej. Próbowano hamować popularność poglądów luterańskich, ale z niewielkim skutkiem. Ostatecznie katolickie pozostały tylko trzy kościoły w mieście. Z pewnością nie pozostało to bez wpływu na nastroje biskupów włocławskich. W 1524 roku przybył do Gdańska biskup Maciej Drzewicki (1513- 1531), aby energicznie przeciwdziałać postępującej reformacji. Zbuntowani mieszczanie zaatakowali jednak dwór biskupa, a on sam opuszczał miasto w pośpiechu.

Kolejnym przykładem była w 1569 r. wizyta w Gdańsku bp. Stanisława Karnkowskiego (1567- 1580). Przybył on z oficjalną misją na polecenie króla Zygmunta II Augusta, aby zbadać sytuację w mieście, które opowiedziało się przeciw decyzjom polskiego władcy. Pomimo wielu dyplomatycznych zabiegów Rady Miejskiej, aby pozyskać przychylność bp. Stanisława Karnkowskiego, pozostał on nieugięty. Coraz bardziej luterański Gdańsk nie wzbudzał życzliwości, ani nawet cienia sympatii katolickiego biskupa.

Kwestia wyznań nie była jedyną, która wywoływała nieporozumienia pomiędzy miastem, a biskupstwem włocławskim. Wieś Biskupią Górkę zamieszkiwali w głównej mierze rzemieślnicy, którzy stanowili konkurencję dla gdańskich wytwórców. Nie płacili oni podatków do kasy miejskiej, działając niejako w szarej strefie produkcyjnej. Ich wytwory były stosunkowo tańsze. Przykładowo beczka piwa z Biskupiej Górki kosztowała około 7- 8 florenów, a beczka piwa miejskiego 12 florenów (1745 r.). Biskupi włocławscy posiadali jeszcze wsie Stare i Nowe Szkoty oraz Święty Wojciech. Nowa Górka podlegała bezpośrednio kapitule włocławskiej (senatowi biskupiemu). Wśród mieszkańców owych terenów najwięcej było rzemieślników zajmujących się browarnictwem, bednarstwem, rzeźnictwem, kaflarstwem, a także piekarnictwem. Co ciekawe, kafle z Nowej Górki eksportowano nawet do Holandii. Dodatkowo teren Biskupiej Górki był atrakcyjny strategicznie pod względem militarnym, zatem nie dziwi fakt, że miasto było w kłopotliwej sytuacji i wielokrotnie prowadziło rokowania z biskupami włocławskim w sprawie zamiany tego terenu na inne wsie, m.in. Szadółki lub Lipce. Jednak bezskutecznie. Biskupi włocławscy nie wyrażali zgody, ani nawet nie podejmowali negocjacji. Same wpływy z osady nie były wyjątkowo wysokie, ale w zdecydowanie protestanckim mieście, jakim stał się Gdańsk po reformacji, specjalne znaczenie miał katolicki charakter tego obszaru.

Rozpoczęta w pierwszej połowie XVII wieku rozbudowa fortyfikacji miejskich, która objęła również Biskupią Górkę, stała się źródłem dalszych sporów o odszkodowania pomiędzy miastem a biskupami. Dodatkowo cechy gdańskie wnosiły skargi do dworu królewskiego przeciwko Radzie Miejskiej o nieskuteczne zwalczanie konkurencji z osad przedmiejskich. W 1656 r. władze miejskie nakazały zburzenie zabudowy, m.in. Biskupiej Górki. Trwająca wojna polsko- szwedzka i niebezpieczeństwo opanowania przedmieść przez wrogie wojska, stworzyła naturalny pretekst do pozbycia się rzemieślniczej konkurencji. Biskup Kazimierz Florian Czartoryski (1654- 1673) oraz mieszkańcy Biskupiej Górki bardzo szybko przystąpili do odbudowy zniszczeń. Zwaśnione strony wniosły skargę do króla Jana Kazimierza, który opowiedział się po stronie biskupa. Mimo to miasto nie dawało za wygraną. Kolejna wojna ze Szwecją rozpoczęta na początku XVIII wieku uzasadniała ponowną konieczność zniszczenia zabudowy włości kościelnych. Jean Charpantier, miejski fortyfikator i inżynier, uczestniczył w rozbudowie umocnień. Wzniesiono Bastion Piaskowy i Bastion Hansa Mantela oraz połączono je z Bastionem Czujność, a także całkowicie przebudowano front bastionowy na Biskupiej Górce. Spór pomiędzy kolejnym bp. Felicjanem Konstantym Szaniawskim (1705- 1720), a Gdańskiem trwał ponad 4 lata i ostatecznie nie został rozwiązany. Podobne konflikty wybuchały jeszcze wielokrotnie. Kres położył im rok 1772. W roku tym w wyniku I rozbioru Polski, którym Gdańsk nie został objęty, władze miasta obawiając się upaństwowienia włości kościelnych przez władze pruskie, włączyły Biskupią Górkę w obszar miejski. Oczywiście wbrew woli biskupów włocławskich. Szybko okazało się, że posunięcie było bardzo trafne, bowiem władze pruskie jeszcze tego samego roku utworzyły Królewsko- Pruskie Bezpośrednie Miasto Chełm, zwane również Zjednoczonymi Przedmieściami Gdańska. Należały do nich dawne wsie biskupów włocławskich- Stare Szkoty, Stary Chełm, Święty Wojciech oraz Siedlce. Dla Biskupiej Górki rozpoczął się nowy etap historii.

Dominika Ikonnikow

Dodaj komentarz »1 komentarz

  1. Jestem pod wrażeniem, bardzo dziękuję,
    Szymon Drążek

    Odpowiedz

Kopiowanie materiałów zamieszczonych na portalu www.biskupiagorka.pl jest dozwolone tylko na użytek własny,
w każdym innym przypadku wymagana jest zgoda redakcji.


Copyright © All Rights Reserved · Green Hope Theme by Sivan & schiy · Proudly powered by WordPress

Polityka prywatnosci